Pierwsza porażka Jastrzębskiego Węgla w tym sezonie

Pierwsza porażka Jastrzębskiego Węgla w tym sezonie

Jakub Popiwczak fot: Jastrzębski Węgiel

Reklama
Reklama
Czas 2 min czytania

Pierwsza porażka Jastrzębskiego Węgla w tym sezonie. Ale siatkarze są zmotywowani.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali po raz pierwszy w tym sezonie. Drużynę ze Śląska pokonało dużo słabsze Cuprum Lubin. Wydaje się, że jastrzębianie nie byli w stanie zagrać na swoim poziomie, bo w tygodniu w ramach PlusLigi mierzyli się ze Ślepskiem Suwałki. Oba miasta dzieli 650 kilometrów.

 Zawsze szkoda. Zawsze źle jak się przegrywa, zawsze jest się nieszczęśliwym i rozczarowanym. Ja nie chcę powiedzieć, że wiedziałem, że to przyjdzie, ale w końcu gdzieś musiało przyjść. No i zdarzyło się dzisiaj. Może ta trzynastka, tak jak mówią pechowa… Trzynaście wygranych, dzisiaj bodajże czternasty mecz w tym sezonie. Za dużo błędów, za dużo niedokładności i za dużo niewykorzystanych szans, a przede wszystkim bardzo dobra gra z drugiej strony. To myślę, że trzeba oddać chłopakom z Lubina – powiedział Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego.

Reklama

Na pewno mieliśmy punkt zaczepienia, bo i drugi set był już na styku i były dwa złe przyjęcia takich prostych piłek. W czwartym secie mieliśmy freeballa i ja nie krzyknąłem, mogłem krzyknąć pewnie. No brakło. W poprzednich trzynastu meczach były końcówki, że wszystko żarło i wygrywaliśmy. No dzisiaj wszystko w drugą stronę i nie wychodziło to tak, jak byśmy chcieli. Szczególnie właśnie w tych końcówkach, ale no nic się nie dzieje, świat się nie kończy. Przegrywamy mecz – może to i dobrze, bo będzie dodatkowy kop do treningu, do tego, żeby przychodzić skupionym, zawsze skoncentrowanym  – wyjaśnił Popiwczak

Porażka zadziała na jastrzębian motywująco?

Podobnie uważa Benjamin Toniutti. Rozgrywający Jastrzębskiego przyznał, że jego zespół nie grał dobrze.

 Jeżeli nie grasz dobrze, to przegrywasz, taka jest PlusLiga. Dziś nie zagraliśmy na tyle skutecznie, by wygrać, a oni z kolei zagrali bardzo dobrze. Musimy przyznać, że zagrali dziś lepiej od nas, więc wygrali to spotkanie. Może ta porażka wpłynie na nas pozytywnie w dalszej perspektywie. Ten dzisiejszy mecz pokazał nam, że jeżeli nie jesteśmy wystarczająco skupieni i nie gramy dobrze, to przegrywamy i nieważne przeciw komu gramy. Lubin pokazał nam, jacy są nasi rywale w lidze. Serwują na poziomie 120 km/h. Nawet przy popełnianiu dużej ilości błędów ryzykują i to im się opłaca. To taki zimny prysznic przed kolejnym spotkaniem, które już za jakieś 70 godzin w Niemczech – stwierdził. Zawodnik zapowiedział także powrót do zwyciężania. – Nasza sytuacja i tak jest dobra. Nie musimy się teraz zadręczać i mówić, że Jastrzębski Węgiel po dzisiejszej porażce wpada w tarapaty. Ciągle jesteśmy w grze i wrócimy do swojej dobrej dyspozycji, wrócą kontuzjowani zawodnicy i powrócimy do zwycięskiej serii – powiedział Toniutti.

Reklama
Reklama

Siatkówka

Jastrzębski Węgiel

Dodaj komentarz