Piast dużo lepszy od Ferencvarosu. Wilczek bohaterem!

Piast dużo lepszy od Ferencvarosu. Wilczek bohaterem!

Biuro Prasowe GKS Piast SA

Reklama
Reklama
Czas 2 min czytania

Nie taki straszny ten Ferencvaros, jak go malują! Piast pokonał węgierską ekipę 1:0, a zwycięskiego gola w meczu kontrolnym zdobył Kamil Wilczek. 

Dla podopiecznych Aleksandara Vukovicia był to czwarty sparing w zimowym okresie przygotowawczym i zarazem drugi podczas hiszpańskiego obozu. Wcześniej gliwiczanie bezbramkowo zremisowali ze szwajcarskim Luagno. 

Kolejnym rywalem Piasta na zgrupowaniu w Hiszpanii będzie Arminia Bielefeld. Spotkanie to zostanie rozegrane w środę o godzinie 15:00.

Reklama

Bardzo dobry występ

Dzisiejsza gra kontrolna była niezwykle interesująca. Aleksandar Vuković już jakiś czas temu nie krył zadowolenia z tego, że gliwiczanie będą mieli okazję zmierzyć się z tak renomowanym rywalem, jakim jest węgierski Ferencvaros. 

Piast bardzo dobrze wszedł w ten mecz. Już od samego początku sporo kłopotów z grą polskiej drużyny mieli rywale z Węgier. Jednakże swoich sytuacji nie potrafili wykorzystać najpierw Wilczek, a potem Kądzior. Bardzo aktywny był również Dziczek, który całkiem nieźle współpracował między innymi z Kądziorem. 

Świetnie wyglądała także współpraca Kądziora z Wilczkiem – ten pierwszy w 18. minucie zanotował asystę przy golu tego drugiego. Co ciekawe, gliwiczanie po otwarciu wyniku nie zamierzali spuszczać z tonu. Nadal szukali swoich okazji, wychodząc z założenia, że najlepszą obroną jest atak. Golem do szatni podwyższyć wynik mógł Tom Hateley, ale Anglik minimalnie spudłował. 

Reklama

Po zmianie stron sytuacja niespecjalnie uległa zmianie. Ponownie Piast był stroną przeważającą, a Ferencvaros raczej szukał swoich szans z kontrataku. W 65. minucie kapitalną interwencją w polu karnym popisał się Munoz, a najgroźniejszą sytuację Węgrzy mieli niespełna kwadrans później – po dośrodkowaniu i strzale głową jednego z przeciwników, piłka musnęła tylko słupek. 

Na około pięć minut przed końcem podstawowego czasu gry tym razem to gliwiczanie skontrolowali Ferencvaros – Kaput zagrał do Muchy, ale młody skrzydłowy Piasta, choć minął bramkarza, nie zdołał umieścić piłki w siatce. 

Skład Piasta: Szymański – Pyrka (46. Mokwa), Munoz, Czerwiński (46. Mosór), Holubek (46. Katranis) – Hateley (46. Kaput), Dziczek (46. Chrapek) – Kądzior (46. Mucha), Felix, Ameyaw (46. Tomasiewicz) – Wilczek (46. Kirejczyk, 59. Sappinen).

Reklama
Reklama

Piłka Nożna

Piast GliwicePKO Ekstraklasa

Dodaj komentarz