Jastrzębski Węgiel stracił siatkarza, tuż po transferze do klubu

Tine Urnaut jest kapitanem reprezentacji Słowenii Fot. FIVB.org

Reklama
Reklama
Czas 2 min czytania

Słoweniec Tine Urnaut nie zdążył wziąć udziału w ani jednym treningu Jastrzębskiego Węgla , a już odszedł z klubu.

Po zdobyciu mistrzostwa Polski w Jastrzębskim Węglu uznali, że trudniej się broni tytułu niż zdobywa, dlatego wzmocnili skład. Z Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przyszedł rozgrywający Benjamin Toniutti, atakującym będzie jego rodak Stephen Boyer (obaj są na igrzyskach w Tokio), a przyjęcie miał wzmocnić świetny Słoweniec Urnaut.

Ale tego ostatniego w Jastrzębiu nie będzie, ponieważ postanowił przenieść się do ligi rosyjskiej, a konkretnie do Zenitu Sankt Petersburg. To najbogatszy klub w Rosji, jedyny, który płaci za zawodników. I właśnie postanowił zapłacić za możliwość rozwiązania kontraktu przez Urnauta. A że zapewne zaoferował mu dużo większe zarobki niż Jastrzębski Węgiel, reprezentant Słowenii niedługo się zastanawiał.

Mistrz Polski wydał w tej sprawie oświadczenie: “

Zarząd Klubu Sportowego Jastrzębski Węgiel S.A. informuje, że zawodnik Tine Urnaut zwrócił się do naszego Klubu z prośbą o rozwiązanie – na zasadzie porozumienia stron – wiążącej nas umowy. Przyznajemy, że czujemy się tą sytuacją mocno zaskoczeni i zdegustowani, gdyż Tine Urnaut zawarł z Jastrzębskim Węglem umowę, która miała obowiązywać na dwa najbliższe sezony. Transfer słoweńskiego zawodnika do naszego Klubu został oficjalnie ogłoszony przez nasz Klub w dniu 10 czerwca 2021 roku.

Aktualnie Tine Urnaut nie zamierza bronić barw Jastrzębskiego Węgla, gdyż chce występować w rosyjskim klubie Zenit Sankt Petersburg, o czym poinformował nasz Klub. Swoją decyzją kapitan reprezentacji Słowenii postawił nasz Klub w bardzo trudnej sytuacji. Tine Urnaut miał być jedną z kluczowych postaci w zespole dowodzonym przez trenera Andreę Gardiniego. Drużyna została zbudowana na nadchodzący sezon z myślą o obronie tytułu mistrzowskiego, wywalczonego w tym roku przez nasz Klub. Brak Tine Urnauta w składzie może wpłynąć niekorzystnie na realizację tego celu.Jako Zarząd przyjęliśmy jednak zasadę, że współpracujemy wyłącznie z ludźmi, którzy na pierwszym miejscu stawiają dobro naszego Klubu. Jako że kapitanowi reprezentacji Słowenii reguła ta wydaje się być obca, wyraziliśmy zgodę na odejście zawodnika do rosyjskiego klubu.

(…) Zachowanie Tine Urnauta uznajemy za nieprofesjonalne, nieetyczne i naszym zdaniem nie przystoi kapitanowi reprezentacji swojego kraju. Jak wiadomo, w lipcu rynek transferowy jest praktycznie zamknięty. Zwłaszcza jeśli chodzi o graczy na wysokim poziomie. Pomimo tego, iż otrzymaliśmy zadośćuczynienie od rosyjskiego klubu i mamy zabezpieczone środki na ten cel, to znalezienie na tym etapie wartościowego zmiennika nie jest dla naszego Klubu rzeczą łatwą.

Zapewniamy jednak, że zaistniała sytuacja nie zmienia naszego założonego celu sportowego na ten, jak i na kolejne sezony. Jastrzębski Węgiel dołoży wszelkich starań, by znaleźć godne zastępstwo za Tine Urnauta i z powodzeniem walczyć o realizację marzeń naszego Klubu, naszych Partnerów i naszych Kibiców” – napisał Adam Gorol, prezes Jastrzębskiego Węgla.

Słoweniec postanowił odpowiedzieć na zarzuty. “”Od kilku dni czytam pogardliwe wypowiedzi ze strony Jastrzębskiego Węgla. Jestem zaskoczony gwałtownością tego, co zostało napisane, ponieważ w ogóle nie odpowiada to treści negocjacji, które doprowadziły do porozumienia korzystnego dla obu stron. Choćby nasza ostatnia rozmowa telefoniczna, która zakończyła się przyjaźnie. Wszystkie prośby i odszkodowania zostały już spełnione przez mój nowy klub. Zarzuty pod moim adresem i reprezentacji Słowenii są dziwne i nieprawdziwe. Zdecydowanie odrzucam taką wersję wydarzeń” – napisał Urnaut.

Jedno jest pewne: znalezienie teraz zawodnika klasy Urnauta będzie bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe. Transfery w siatkówce robi się bowiem na przełomie roku.

Inne sportySiatkówka

Jastrzębski Węgiel

Dodaj komentarz