GKS Tychy do Łodzi jedzie po zwycięstwo

GKS Tychy do Łodzi jedzie po zwycięstwo
Reklama
Reklama
Czas 2 min czytania

Jedziemy o Łodzi po zwycięstwo. Jak wygramy, to doskoczymy do Widzewa na 3 punkty – mówi piłkarz GKS-u Tychy i przypomina ostatnią wizytę w Sercu Łodzi.

W niedzielę o godzinie 15 Widzew podejmie na swoim stadionie GKS Tychy. Zespół trenera Artura Derbina traci do łódzkiego zespołu sześć punktów, dlatego ten mecz jest dla niego tak ważny, by jeszcze bardziej włączyć się do walki o awans do PKO Ekstraklasy. – W tej lidze każdy może wygrać z każdym. Teraz Widzewowi nie idzie, przegrali ostatni mecz, a wiosną odnieśli jedną wygraną. Myślę, że rywale będą podwójne zmobilizowani. Ale my zagramy dobry mecz, na naszych zasadach. Wynik jest oczywiście sprawą otwartą, ale na pewno jedziemy do Łodzi po 3 punkty. Jak wygramy, to doskoczymy do Widzewa na 3 punkty. Przed nami fajny mecz z fajną otoczką – powiedział w rozmowie z klubową telewizją Kamil Szymura, obrońca GKS-u.

GKS Tychy walczy o awans

Drużyna z Tychów też nie rozgrywała meczu w ostatni weekend. Przez pierwszy tydzień piłkarze GKS-u trenowali mocniej, w drugim tygodniu już normalnie, tak jak zwykle przed meczami. Przerwę wykorzystano też na rozegranie sparingu z Zagłębiem Sosnowiec. – Przegraliśmy co prawda, ale to był pożyteczny sparing. Mecz z dobrym rywalem zawsze jest lepszy niż gierka treningowa – mówi Szymura. – Rywale grali wysokim pressingiem, nie było więc w naszej grze płynności. Zagłębie nie pozwalało nam rozgrywać piłki, ale to dobrze, bo pewnie w meczu z Widzewem też nie będzie dużo czasu i miejsca, u siebie na pewno będzie doskakiwał do nas.

Reklama

Widzew wróci na drogę zwycięstw? Zagraj z NobleBet!

Obrońca GKS-u dodał, że jego zespół dobrze wykorzystał ostatnie dwa tygodnie. – Myślę, że będzie to widać w niedzielę. Mam nadzieję, że na pełnym stadionie. Na takie mecze się czeka. Pamiętam nasz ostatni mecz tam i mam nadzieję, że ten zakończy się tak samo – powiedział przypominając wygraną 2:0 w Sercu Łodzi.  

Przed rozpoczęciem tej kolejki GKS był tuż za strefą barażową, ale w przypadku dobrego wyniku w meczu z Widzewem może do niej wskoczyć. – Rozmawiamy o tym, że awans z drugiego miejsca to byłaby super sprawa – mówi Szymura. – Ale fajnie byłoby też wejść do baraży. Wiemy już, jak to smakuje, chociaż w ubiegłym roku nam się nie udało. Nie uważam, by mecz z Widzewem decydował już o tym, jak miałaby się zakończyć liga, bo jeszcze będzie dużo kolejek i dużo punktów do zdobycia. Niemniej wygrana pozwoliłaby nam się zbliżyć do czołówki i dodałaby nam pewności siebie i animuszu.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: Napsuł Widzewowi sporo krwi. Teraz wraca do Serca Łodzi

Szymura przyznał, że nie wie za dużo o tym, kto w drużynie rywala jest kontuzjowany i jakie Widzew ma kłopoty. – Skupiamy się na sobie i tyle – stwierdził.

„Słabsza forma Widzewa wynika z presji”

Walkę o zwycięstwo zapowiada też Bartosz Biel. – Ten mecz jest wyjątkowy tylko z tego względy, że jest szansa, by dojść do Widzewa w tabeli. Jeżeli chcemy grać o awans, to każdy mecz musimy grać o zwycięstwo, nieważne, czy u siebie, czy na wyjeździe. Dlatego teraz jedziemy do Łodzi po 3 punkty – zapewnił.

Reklama

Według drugiego trenera Kacpra Jędrychowskiego duży wpływ na słabsze wyniki Widzewa w ostatnim czasie ma presja, jaka ciąży na piłkarzach. – Jest bardzo duże ciśnienie, ta presja może mieć wpływ na to, jak punktują. Może to potwierdzać fakt, że mają problem z wygrywaniem u siebie. Ale to bardzo silny zespół, nie tylko dlatego, że jest drugi w tabeli. To nie jest przypadek. Imponujący był styl, w jakim Widzew grał w rundzie jesiennej. Wciąż jest w gronie faworytów do awansu – uważa.

fot: GKS Tychy

Reklama
Reklama

Piłka Nożna

GKS Tychy

Dodaj komentarz