reklama

Zaskakująco trudna przeprawa Rakowa

Opublikowano:
Autor:

Zaskakująco trudna przeprawa Rakowa - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Ziemianin / rakow.com | Opis: Jonatan Brunes znowu trafił

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaMiał być piłkarski "spacerek", tymczasem Raków Częstochowa w meczu z trzecioligową Avią Świdnik sprawę awansu do półfinału STS Pucharu Polski rozstrzygnął dopiero w dogrywce.
reklama

Częstochowanie w meczu ze zdecydowanie niżej klasyfikowanym rywalem od początku mieli inicjatywę. Nie potrafili jednak przekuć jej na gola. Po 30 minutach gry do głosu doszli w końcu piłkarze Avii Świdnik, ale ich akcje nie przynosiły wielkiego zagrożenia pod bramką Kacpra Trelowskiego. I gdy wydawało się, że obie drużyny do szatni zejdą przy bezbramkowym remisie, w zamieszakniu w polu karnym klasę pokazał Jonatan Brunes, który po dograniu od Adriano Amorima ograł dwóch rywali i z bliska pokonał golkipera gospodarzy, dając Medalikom upragnione prowadzenie.

W drugiej części spotkania na boisku niewiele się działo. Znacznie częściej strzelał Raków, ale niewiele z tego wynikało. Wyglądało na to, że gol Brunesa załatwi sprawę i da Częstochowianom awans, ale inne plany mieli zawodnicy Avii, którzy w 93. minucie, w ostatnich sekundach spotkania, doprowadzili do wyrównania. Nie popisał się w obronie Ariel Mosór. Obrońca gości pozwolił oddać ładny strzał Dominikowi Zawdzkiemu, którego wcześniej znakomicie w polu karnym wypatrzył weteran Damian Zbozień.

reklama

Rozdrażniony Raków od początku dogrywki ruszył do zmasowanych ataków. I błyskawicznie dopiął swego, bo już w 92. minucie swoje winy sprzed kilku chwil odkupił Mosór, trafiając z bliska do bramki, po dograniu z rzutu rożnego Marko Bulata. Tym razem drużyna nieobecnego z powodu zawieszenia z poprzedniej rundy STS Pucharu Polski Łukasza Tomczyka nie dała się już zaskoczyć i dowiozła korzystny wynik do końca, choć na pewno obserwatorzy oczekiwali po jej występie dużo więcej. Avia walczyła dzielnie, do samego końca, ale nie dała rady wicemistrzowi Polski. Ostatecznie to właśnie Raków, choć nie bez problemów, zajął ostatnie wolne miejsce w półfinale rozgrywek, obok GKS-u Katowice, Zawiszy Bydgoszcz i Górnika Zabrze.

reklama

Avia Świdnik - Raków Częstochowa 1:1 (0:1) d. 0:1

0:1 - Jonatan Brunes 45+5'

1:1 - Dominik Zawadzki 90+3'

1:2 - Ariel Mosór 92'

Skład Rakowa Częstochowa: Trelowski - Mosór, Racovitan, Svarnas, Ilenić (55' Makuch), Bulat, Repka, Jean Carlos (8' Amorim, 81' Ameyaw), Pieńko, Lopez (81' Rocha), Brunes (81' Mircetić).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo