W Górniku wreszcie wiosna?
Górnik długo nie był w stanie znaleźć w tym sezonie sposobu na Lecha. Najpierw przegrał w Poznaniu 1:2, by w rewanżu wiosną u siebie również musieć uznać wyższość mistrza kraju po jedynej bramce Mikaela Ishaka. Dlatego, uwzględniając słabe wyniki Zabrzan w tym roku kalendarzowym w 5 dotychczasowych kolejkach PKO BP Ekstraklasy, mało kto przed ćwierćfinałem STS Pucharu Polski postawiłby duże pieniądze właśnie na ekipę Michala Gasparika. Piłkarze ze Śląska nie zamierzali jednak rozpamiętywać minionych tygodni, tylko z czystą kartą powalczyć o awans do półfinału. I poradzili sobie z tym zadaniem bardzo dobrze, choć nie wszystko układało się po ich myśli.
Zgodnie z oczekiwaniami środowy mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy. Lech miał kilka okazji do zdobycia goli. Aktywny był Ishak, ale też na wysokości zadania stawała dobrze dysponowana defensywa Górnika.Po przetrwaniu pierwszego naporu Poznaniaków, Zabrzanie sami zaczęli coraz odważniej dochodzić do głosu. Po kolejnych ostrzeżeniach w końcu wyprowadzili właściwy cios. Po ładnej akcji dwójkowej Yvana Ikii Dimiego i Lukasa Sadilka, czyli zimochwych wzmocnień Trójkolorowych, Czech potężnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Bartosza Mrozka i otworzył wynik meczu.
Ofiarna walka i awans Górnika. Ciekawi rywale na drodze
Lechici próbowali odrobić straty jeszcze przed przerwą. Nic z tego. Górnik bronił szczelnie i ofiarnie, dlatego ani przed zmianą stron, ani ostatecznie również po, Poznaniakom nie udało się znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Marcela Łubika. Kwadrans przed końcem spotkania pomocną dłoń wyciągnął do nich Maksym Chłań, który faulował w polu karnym Joela Pereirę. Ukrainiec podarował w ten sposób rywalom rzut karny, a sam musiał opuścić boisko, bo za swoje przewinienie obejrzał drugą już tego dnia żółtą kartkę. Poszkodowany w tej akcji Portugalczyk próbował osobiście wymierzyć Zabrzanom karę, ale jego intencje znakomicie wyczuł Łubik, który obronił jedenastkę i, jak się niedługo później okazało, wprowadził dzięki temu swój zespół do półfinału STS Pucharu Polski.
Wśród potencjalnych rywali Górnika w kolejnej fazie rozgrywek są GKS Katowice i Zawisza Bydgoszcz. Ostatnie wolne miejsce w najlepszej czwórce zajmie zwycięzca czwartkowego meczu Avia Świdnik - Raków Częstochowa.
Lech Poznań - Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
0:1 - Lukas Sadilek 41'
Skład Górnika Zabrze: Łubik - Sacek, Janicki, Josema, Zmrzly (65' Janża), Hellebrand, Kubicki (80' Olkowski), Sadilek, Ikia Dimi (65' Domingues), Liseth, Chłań.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.