Górnik nie miał w tym sezonie dobrych wspomnień ze starć z Lechem. Przegrał z nim dwukrotnie w lidze - 1:2 w Poznaniu i niedawo 0:1 z Zabrzu. W ćwierćfinale STS Pucharu Polski znów przyszło mu mierzyć się z nim na wyjeździe, więc przed meczem nie był stawiany w roli faworyta. Tymczasem na boisku zespół Michala Gasparika potwierdził, że w tym sezonie nie musi obawiać się nikogo. Po heroicznej walce, zwłaszcza w drugiej części spotkania, Trójkolorowi pokonali Lecha 1:0 po bramce Lukasa Sadilka z 41. minuty.
Górnik w końcu dobrze zaczął!
- Wygraliśmy ten mecz w naszych głowach. Wszyscy, cały team, byliśmy przekonani, że możemy awansować, że w końcu pierwsi strzelimy bramkę. Do przerwy chłopaki pokazali piłkarską jakość i dobre ustawienie taktyczne w defensywie, a byliśmy też non stop groźni w ofensywie. W drugiej połowie było więcej naszej walki bez piłki. Zawodnicy pokazali serce, charakter, chęć walki do końca - podkreślił po meczu trener Górnika. - Potrzebowaliśmy takiego meczu, z dobrym wynikiem, z solidną defensywą - spotkania, w którym nie straciliśmy pierwsi bramki. Taktycznie na boisku było w porządku. Poprawiliśmy kilka detali w defensywie. Patrzyliśmy sporo na nasz mecz domowy z Lechem i chcieliśmy wykluczyć jak najwięcej błędów, które tam się pojawiały - zaznaczył Gasparik, zwracając uwagę na największe plusy w grze jego zespołu.
Zabrzanie po przerwie przede wszystkim bronili korzystnego rezultatu. Lech był bardzo blisko wyrównania, ale gdy po faulu Maksyma Chłania otrzymał rzut karny, sprawy w swoje ręce - dosłownie - wziął Marcel Łubik, który obronił jedenastkę wykonywaną przez Joela Pereirę. - Gratulacje dla Marcela za obronę karnego. W końcówce meczu to było najważniejsze - przyznał Gasparik, który starał sie też bronić faulującego Ukraińca, choć nie był z jego zagrania zadowolony. - To nie była taka trudna sytuacja. Nie powinno tu być karnego. Jego [Chłania - przyp. red.] zachowanie powinno być trochę lepsze. Ale trzeba jednak pamiętać, że nie tak łatwo podejmuje się decyzje na boisku, w trakcie tak trudnego meczu, przy dużym zmęczeniu - dodał.
Górnik Zabrze w tabeli PKO BP Ekstraklasy zajmuje 4. miejsce, tracąc do najlepszych zespołów 4 punkty. W STS Pucharze Polski jest zaś w najlepszej czwórce i czeka na półfinałowego rywala, którym może być: GKS Katowice, Zawisza Bydgoszcz lub zwycięzca czwartkowego meczu Avia Świdnik - Raków Częstochowa.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.