reklama

Ruch Chorzów. Wygrana z Koroną za 300 tysięcy, a może i więcej?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ruch Chorzów. Wygrana z Koroną za 300 tysięcy, a może i więcej? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaZespół Janusza Niedźwiedzia został już zdegradowany, ale na pewno nie skończy sezonu na ostatnim miejscu w tabeli. Może zresztą nadal poprawić swoją pozycję i... stan finansów. Chociaż ekstraklasowego statusu Ruch Chorzów już nie uratuje, wciąż ma o co grać. A kluczowy dla zakończenia sezonu może być sobotni mecz z Koroną Kielce.

Zespół Janusza Niedźwiedzia został już zdegradowany, ale na pewno nie skończy sezonu na ostatnim miejscu w tabeli. Może zresztą nadal poprawić swoją pozycję i... stan finansów.

Chociaż ekstraklasowego statusu Ruch Chorzów już nie uratuje, wciąż ma o co grać. A kluczowy dla zakończenia sezonu może być sobotni mecz z Koroną Kielce. Śląski zespół, jeśli go wygra, wyprzedzi ekipę Kamila Kuzery w tabeli i awansuje na 16. miejsce, a jeśli zakończy na nim sezon, zgarnie od PKO Ekstraklasy ok. 300 tys. złotych więcej niż za zajmowaną obecnie 17. lokatę.

Ruch ma też bezpośredni rachunek do wyrównania z kielczanami. W pierwszym meczu Korona wyrwała punkt w ostatniej minucie. Gdyby Niebiescy wówczas wygrali, dziś mieliby tyle samo punktów, co Złocisto-Krwiści i nadal matematyczne szanse na utrzymanie.

Ale Ruch do końca sezonu gra też o coś więcej. Cały czas ma do odrobienia minuty młodzieżowców (brakuje 403 minuty do wyrobienia limitu, a jednym meczem można zyskać maksymalnie 270 minut) i walczy o jak najlepszy wynik (a co za tym idzie, dodatkowe środki) w rankingu Pro Junior System, w którym jest obecnie czwarty. W pierwszym przypadku, jeśli się uda, można uniknąć kary finansowej (500 tysięcy złotych), w drugim uzyskać dodatkową premię (połowa z przysługującego 1,25 mln zł w przypadku spadku drużyny z ligi).

- Nawiążę do ostatniego meczu w Radomiu, w którym dwóch młodych zawodników pojawiło się na boisku i w dużej mierze przyczyniło do tego, że zdobyliśmy dwie bramki. Bartek Barański strzelił debiutanckiego gola, Filip Wilak zaliczył bardzo dobre wejście i asystę. Młodzi zawodnicy dostali możliwość pokazania się, w kolejnych meczach też będziemy z nich korzystać. Wiemy, jakie minuty mamy do nadrobienia i jakie cele, jest to pod kontrolą. Chodzi przede wszystkim o to, by młodzi, jak w Radomiu, pokazywali, że zasługują na miejsce - wyjaśnia trener Janusz Niedźwiedź cytowany przez oficjalną stronę Ruchu.

Do końca sezonu Niebiescy mają więc o co walczyć, bo łącznie uzbierać mogą prawie milion złotych (ok. 300 tys. za wyższe miejsce w lidze, ponad 600 tys. za PJS i uniknięcie kary 500 tys. za niewypełnienie minimum minut młodzieżowców). Decydujące będą oczywiście najbliższe mecze - sobotni z Koroną i ostatni w sezonie u siebie z Cracovią, zaplanowany na 25 maja. A trzeba pamiętać, że obaj rywale nadal walczą o pozostanie w PKO Ekstraklasie, więc będą zmotywowani jak nigdy.

Korona Kielce - Ruch Chorzów / sobota 18 maja 2024 r., godz. 15:00

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo