reklama

Raków z pewnym zwycięstwem w Europie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Raków z pewnym zwycięstwem w Europie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaW czwartek wieczorem Raków Częstochowa zainaugurował fazę grupową Ligi Konferencji Europy, podejmując na własnym stadionie rumuńską Universitatea Craiova. Wicemistrzowie Polski spisali się bardzo dobrze i zasłużenie wygrali. Pechowy początek spotkania W 32. minucie groźnie zaatakowali goście — Jonatan Brunes oddał strzał na bramkę Pavla Isenki, ale futbolówka po rykoszecie opuściła plac gry. Tuż przed przerwą do głosu doszli częstochowianie — Michael Ameyaw uderzał z dystansu, a Diaby-Fadiga próbował dobić.

W czwartek wieczorem Raków Częstochowa zainaugurował fazę grupową Ligi Konferencji Europy, podejmując na własnym stadionie rumuńską Universitatea Craiova. Wicemistrzowie Polski spisali się bardzo dobrze i zasłużenie wygrali.

Pechowy początek spotkania

W 32. minucie groźnie zaatakowali goście — Jonatan Brunes oddał strzał na bramkę Pavla Isenki, ale futbolówka po rykoszecie opuściła plac gry. Tuż przed przerwą do głosu doszli częstochowianie — Michael Ameyaw uderzał z dystansu, a Diaby-Fadiga próbował dobić. Obie próby zatrzymał bramkarz Universitatei. W odpowiedzi szczęścia z dystansu próbował Ștefan Baiaram, ale piłka nieznacznie minęła bramkę strzeżoną przez Kacpra Trelowskiego.

Gol zaraz po przerwie i czerwona kartka dla gości

Początek drugiej połowy to idealny scenariusz dla zespołu Marka Papszuna. Już w pierwszej akcji po wznowieniu gry Karol Struski dograł piłkę w pole karne do Tomasza Pieńki, a młody pomocnik bez wahania umieścił ją w siatce.

Kilka minut później Universitatea znalazła się w jeszcze trudniejszej sytuacji. W 51. minucie Jonatan Brunes wychodził sam na sam, ale został powalony przez Vladimira Screciu. Po analizie VAR arbiter pokazał obrońcy czerwoną kartkę.

Grając z przewagą jednego zawodnika, Raków zaczął wyraźnie dominować. Ameyaw i Brunes raz za razem sprawdzali czujność bramkarza gości, a groźna akcja Pieńki mogła zakończyć się drugim trafieniem — niestety Brunes trafił w boczną siatkę po minięciu golkipera. W końcu, w 80. minucie, gospodarze dopięli swego. Marko Bulat, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie, wycofał piłkę na 18. metr do Oskara Repki. Ten uderzył precyzyjnie, nie dając Isence żadnych szans i ustalił wynik meczu na 2:0. Raków Częstochowa pewnie pokonał niebezpiecznych rywali i udanie rozpoczął Ligę Konferencji.

Raków Częstochowa 2:0 Universitatea Craiova
1:0 - Tomasz Pieńko 47'
2:0 - Oskar Repka 80'

Raków: Trelowski - Tudor, Racovițan, Svarnas - Ameyaw, Amorim - Repka (85, Mirčetić), Struski (75, Baráth) - Pieńko (75, Bulat), Ivi (22, Diaby-Fadiga) - Brunes (85, Makuch).

Universitatea: Isenko - Rus, Screciu, Badelj - Mora, Bancu - Crețu (59, Romanchuk), Băluţă (76, Houri), Cicâldău (59, Mekvabishvili) - Al-Hamlawi (76, Nsimba), Baiaram (59, Teles)

CZYTAJ TAKŻE: Raków ma nowego napastnika. To były gracz Widzewa i FC Köln

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo