reklama

Górnik rozbił Widzew na jego terenie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Górnik rozbił Widzew na jego terenie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaPodopieczni Jana Urbana pamiętali co stało się w Łodzi podczas lutowego starcia z Widzewem. Łodzianie rozbili wówczas zabrzan 3:1. Teraz Górnik chciał tego uniknąć i widać było, że trener i zawodnicy trójkolorowych wciągnęli wnioski z zeszłosezonowej lekcji. Górnik Zabrze zdeklasował Widzew Górnik wyszedł na to spotkanie bardzo wysokim pressingiem, co zdecydowanie utrudniało rozgrywanie akcji łodzianom. Widzewiacy mieli olbrzymi problem ze skonstruowaniem groźnej akcji pod bramką gości.

Podopieczni Jana Urbana pamiętali co stało się w Łodzi podczas lutowego starcia z Widzewem. Łodzianie rozbili wówczas zabrzan 3:1. Teraz Górnik chciał tego uniknąć i widać było, że trener i zawodnicy trójkolorowych wciągnęli wnioski z zeszłosezonowej lekcji.

Górnik Zabrze zdeklasował Widzew

Górnik wyszedł na to spotkanie bardzo wysokim pressingiem, co zdecydowanie utrudniało rozgrywanie akcji łodzianom. Widzewiacy mieli olbrzymi problem ze skonstruowaniem groźnej akcji pod bramką gości. Pierwszy celny strzał po stronie gospodarzy oddał Kastrati, ale Szromnik poradził sobie z jego próbą. Bardzo groźnie było za to pod bramką Rafała Gikiewicza. W 26. minucie, gdy Ismaheel wpadł w pole karne, łatwo minął Ibizę i uderzył obok bramkarza Widzewa. Piłkę sprzed linii bramkowej ofiarnie wybił jednak Mateusz Żyro, czym utrzymał bezbramkowy remis.

Widzew nie wyciągnął jednak wniosków z tego ostrzeżenia. W 31. minucie piłkę w łódzkiej bramce umieścił Łukoszek. Wtedy podopiecznych Daniela Myśliwca uratował jeszcze VAR, bo na spalonym znalazł się asystent. Wideoweryfikacja nie pomogła jednak gospodarzom kilka minut później. W 38. minucie Erik Janża miękko podał do ustawionego na skraju pola karnego Rasaka, a ten niewiele się zastanawiając huknął z woleja. Piłkę starał się głową wybijać Mateusz Żyro, ale ta prześlizgnęła mu się tylko po głowie i wpadła do siatki. Wynikiem 1:0 dla Górnika zakończyła się pierwsza część gry. Wiele do poprawy było w grze widzewiaków.

CZYTAJ TAKŻE: Bez goli we Wrocławiu. Raków traci punkty

Od razu po zmianie stron próbkę swoich możliwości dał Alvarez, który szukał okienka bramki Górnika, ale na posterunku był Szromnik. Łodzianie nie pamiętali jednak o defensywie, a Górnik skrzętnie to wykorzystywał. Łodzianie mieli ogromne problemy z Ismaheelem i Zahoviciem. W 57. minucie znów zakotłowało się w polu karnym Widzewa, co skończyło się rzutem karnym dla Górnika. Ręką zagrał Juljan Shehu. Do piłki podszedł Zahović i pewnie pokonał Gikiewicza.

Podopieczni Jana Urbana byli świetni tego dnia i zasłużenie wygrali z Widzewem w Łodzi 2:0.

Widzew Łódź 0:2 Górnik Zabrze
0:1 – Damian Rasak 38′
0:2 – Luka Zahović 58′

Widzew: Gikiewicz – Kastrati (Krajewski 59′), Żyro, Ibiza, Kozlovsky (Silva 76′) – Shehu, Kerk (Hamulić 59′), Alvarez – Sypek (Gong 59′), Łukowski (Cybulski 59′), Rondić

Górnik: Szromnik – Wojtuszek, Janicki, Josema, Janża – Ambros, Hellebrand, Rasak, Łukoszek (Olkowski 90+1′) – Ismaheel (Furukawa 84′), Zahović (Bakis 84′)

CZYTAJ TAKŻE: To trzeba zobaczyć! Szalony mecz Piasta [SKRÓT]

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo