GKS Tychy wybudzony ze… Śpiączki? „Dla takich meczów chodzi się na stadiony” Przegrywali 0:2, po godzinie dopiero złapali kontakt, a sprawę zamknęli w doliczonym czasie gry. GKS Tychy wyszarpał, dosłownie i w przenośni, trzy punkty w starciu z Termaliką! Pierwszy karny w 25. minucie. Pewnie wykorzystał go Wiktor Biedrzycki. (...)