

Nie udało się Piastowi przedłużyć umowy ze swoim kluczowym piłkarzem. Pomoże on klubowi jeszcze tylko pół roku, a potem zanotuje wyraźną podwyżkę…
… na którą, jak zapewne wszyscy się zgadzają, w pełni zasłużył. Tyle że otrzyma ją już w nowym klubie. We wtorek 7 stycznia Piast Gliwice oficjalnie poinformował, że Patryk Dziczek w klubie pozostanie tylko do końca aktualnego kontraktu, czyli do 31 maja 2026 roku. Wiadomo już że środkowy pomocnik karierę kontynuować będzie w Pogoni Szczecin, co oficjalnie ogłosił tego samego dnia klub z Zachodniopomorskiego.
NIE PRZEGAP: Górnik pozyskał pomocnika. I straci napastnika?
Do końca obowiązującego kontraktu Patryka Dziczka zostało mniej niż 6 miesięcy. Z tego względu pomocnik może negocjować i podpisać pre-kontrakt (wstępną umowę) z nowym klubem, który wejdzie w życie po wygaśnięciu obecnej umowy. Pomimo negocjacji i starań ze strony Piasta Gliwice, nie byliśmy w stanie konkurować finansowo ze znacznie wyższymi ofertami kontraktu złożonymi zawodnikowi przez inne zespoły Ekstraklasy – głosi oficjalny komunikat na stronie Piasta.
WARTO WIEDZIEĆ: Duże zmiany w Rakowie
Klub nie ma jednak żalu do piłkarza. Wręcz przeciwnie.
Warto podkreślić, że w bardzo trudnym finansowo momencie dla Piasta (w sezonie 2024/2025) wychowanek klubu przyjął naszą ofertę przedłużenia kontraktu pomimo bardziej atrakcyjnych ofert, które otrzymał z innych zespołów. W styczniu 2025 roku przedłużył umowę z Piastem Gliwice do 31 maja 2026 roku, dzięki czemu możemy Patryka oglądać w naszych barwach w obecnych rozgrywkach – czytami na ofi.
W obecnym sezonie Dziczek wystąpił w 16 meczach ligowych Piasta, zdobywając 2 bramki i 2 asysty. Ma też na koncie 3 występy w rozgrywkach STS Pucharu Polski, w którym Piast dotarł do trzeciej rundy, gdzie musiał uznać wyższość Lecha Poznań. Ale jego wkład w grę drużyny to znacznie więcej, niż pokazywałyby liczby. To kluczowy zawodnik drużyny, która w ostatnich tygodniach otrząsnęła się z letargu i mimo fatalnego początku sezonu, błyskawicznie, pod wodzą nowego trenera Daniela Myśliwca, uciekła ze strefy spadkowej, pokonując m. in. dwukrotnie Legię Warszawa.
CZYTAJ TEŻ: Ofensywa transferowa GKS-u Tychy trwa