reklama

Trener Qarabağ FK o Rakowie: "Życzę tej drużynie powodzenia"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Qarabağ FK o Rakowie: "Życzę tej drużynie powodzenia" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaRaków Częstochowa postawił się w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów mistrzowi Azerbejdżanu. Trener Qurban Qurbanov w ciepłych słowach wypowiedział się o drużynie spod Jasnej Góry. Qarabağ FK będzie bardziej uważał w rewanżu Raków Częstochowa wygrał ostatecznie z Qarabağ FK 3:2 po golu w doliczonym czasie gry zdobytym przez Sonny'ego Kittela. Dla szkoleniowca drużyny przegranej był to bardzo ciekawy mecz i cenna lekcja na przyszłość.

Raków Częstochowa postawił się w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów mistrzowi Azerbejdżanu. Trener Qurban Qurbanov w ciepłych słowach wypowiedział się o drużynie spod Jasnej Góry.

Qarabağ FK będzie bardziej uważał w rewanżu

Raków Częstochowa wygrał ostatecznie z Qarabağ FK 3:2 po golu w doliczonym czasie gry zdobytym przez Sonny'ego Kittela. Dla szkoleniowca drużyny przegranej był to bardzo ciekawy mecz i cenna lekcja na przyszłość. Jak zapowiada Qurban Qurbanov w rewanżu jego drużyna będzie bardziej uważać.

- Odbył się bardzo ciekawy mecz. Piłkarze pokazali bardzo ciekawą grę. Był to prawdziwy mecz Ligi Mistrzów. Walczyły ze sobą bardzo silne drużyny. W tym meczu lepiej poznaliśmy naszego przeciwnika i w Baku będziemy już bardziej uważać, bo rywalizujemy z przeciwnikiem, który potrafi wykorzystać każdą okazję - powiedział szkoleniowiec drużyny z Azerbejdżanu.

"Uważam Raków za trudnego przeciwnika"

Qurban Qurbanov nie szczędził słów pochwał dla Rakowa. Szkoleniowiec Qarabağ FK podtrzymał swoje zdanie sprzed pierwszego starcia i nadal uważa, że Raków Częstochowa to bardzo mocny zespół.

- Tak jak mówiłem jeszcze przed przyjazdem do Polski, ja uważam Raków za trudnego przeciwnika, który ma swój styl gry i bardzo dużo osiągnął. Ja życzę tej drużynie powodzenia - powiedział na koniec Qurban Qurbanov.

CZYTAJ TAKŻE: Trener Rakowa po meczu: "Myślę, że często ważniejsze będzie to, kto kończy mecz, a nie kto zaczyna"

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo