reklama

Test z ataku pozycyjnego. Czy Raków przeciwko Zagłębiu go zda?

Opublikowano:
Autor:

Test z ataku pozycyjnego. Czy Raków przeciwko Zagłębiu go zda? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaPo remisie z Widzewem Raków chciałby na swoim stadionie zanotować komplet punktów. Szczególnie że brak kompletu przy Limanowskiego 83 to dość rzadka sytuacja. Jak rzadka, może o tym świadczyć fakt, iż w ostatnich czterdziestu siedmiu meczach w roli gospodarzy (częściowo ten okres częstochowianie spędzili w Bełchatowie) „Medaliki” przegrali tylko dwukrotnie. Punktowali więc aż w 95,7% spotkań w tym czasie. Średnio w tym okresie notują 2,36 punktu na spotkanie.

Po remisie z Widzewem Raków chciałby na swoim stadionie zanotować komplet punktów. Szczególnie że brak kompletu przy Limanowskiego 83 to dość rzadka sytuacja.

Jak rzadka, może o tym świadczyć fakt, iż w ostatnich czterdziestu siedmiu meczach w roli gospodarzy (częściowo ten okres częstochowianie spędzili w Bełchatowie) „Medaliki” przegrali tylko dwukrotnie. Punktowali więc aż w 95,7% spotkań w tym czasie. Średnio w tym okresie notują 2,36 punktu na spotkanie.

Zaś za dwadzieścia pięć ostatnich meczów ten wynik wynosi nawet 2,56 punktu na spotkanie. W tym czasie też strzelają 2,32 gola, przeciwnicy są im natomiast w stanie odpowiedzieć raz na 173,1 minut gry. Napisać, że to bardzo solidny wynik, to nic nie powiedzieć.

Niby dobrze, ale nie do końca

Podopieczni Dawida Szwargi w ostatnich meczach grają całkiem nieźle, ale rażą nieskutecznością. Tak było między innymi w meczach ze Sportingiem w ramach Ligi Europy, z Widzewem w lidze, a ostatnio z ŁKS-em w Pucharze Polski. Mistrz kraju musiał się męczyć z łódzkim beniaminkiem przez 120 minut, wcześniej kreując sporo sytuacji, ale je koncertowo psując.

– Mamy świadomość tego, iż powinniśmy ten mecz zamknąć wcześniej, przebywając tyle w polu karnym rywala, mając tyle akcji na połowie przeciwnika, natomiast ŁKS bronił się na tyle skutecznie, że mogliśmy zrobić to dopiero w dogrywce – mówił po meczu Szwarga.

Szkoleniowiec odpowiedział również, w czym tkwił główny problem a propos nieskuteczności i czy nie jest to pokłosiem rzadkiego oddawania strzałów zza pola karnego.

– W moim odczuciu ważniejsze jest podjęcie odpowiedniej decyzji w trzeciej tercji, w okolicach bramki rywala, czyli czy jeszcze zagrać do szerokości, czy zdecydować się na zmianę centrum, czy wejść w pojedynek jeden na jeden, bo zespół stworzył sytuację, by zagrać jeden na jeden, czy może sytuację dwa na jeden, po wcięciu dziesiątki można tę sytuację rozegrać, czy zejść do środka i w każdej akcji brakowało nam tego ostatniego lub przedostatniego działania, żeby tych sytuacji jeszcze wykreować – ocenił młody trener.

Czy dzisiaj częstochowianie na dobre przełamią strzelecką niemoc? Przekonamy się już o 15, kiedy Tomasz Kwiatkowski zagwiżdże po raz pierwszy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo