Frajer frajerowi nierówny. Incydent z udziałem Janży Nie chciał obrazić, a i tak dostał czerwoną kartkę. Erik Janża, bo o nim mowa, nazwał sędziego „frajerem”, tłumacząc potem, że w jego ojczystym języku słowo to nie ma negatywnego wydźwięku. W Polsce zaś słowo „frajer” kojarzy się jednoznacznie pejoratywnie. (...)