Od kilku dni wiadomo, że przyszłość JSW Jastrzębskiego Węgla jest zagrożona [WIĘCEJ]. Klub na pewno nie przystąpi do gry w PlusLidze. Prawdopodobnie sprzeda swoją licencję, by zminimalizować straty wygenerowane po odejściu z dnia na dzień Jastrzębskiej Spółki Węglowej, czyli głównego sponsora klubu. Celem nadrzędnym ma być zachowanie ciągłości szkolenia młodzieży i uniknięcie upadłości. Włodarze JW robią też wszystko, by w mieście została siatkówka seniorska na wysokim poziomie, choć już pod zupełnie inną nazwą. W Jastrzębiu grać może inny klub PlusLigi - Barkom Każany Lwów.
- W tej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, trzeba było wdrożyć plan minimum. Dla tego regionu najważniejsze jest, by KS Jastrzębski Węgiel nie ogłosił upadłości, a dla sportu ważne było, żeby siatka w ogóle przetrwała. Nie zbudowałem pomysłu na coś więcej, bo nie było za wiele czasu, dlatego uznałem, że rozwiązanie z Barkom Każany, to najlepsze wyjście na ten moment. Zostanie PlusLiga, będą nasi młodzi zawodnicy w składzie, będzie Jastrzębie w nazwie, więc nie jest chyba aż tak źle - wyjaśnił w rozmowie z serwsiem sport.interia.pl Adam Gorol, prezes Jastrzębskiego Węgla, zdradzając, że umowa z ukraińskim klubem obejmuje też promowanie w drużynie najbardziej utalentowanych siatkarzy Akademii Jastrzębskiego [PRZECZYTAJ CAŁĄ ROZMOWĘ].
JSW Jastrzębski Węgiel to czterokrotny mistrz Polski, a także czterokrotny medalista siatkarskiej Ligi Mistrzów i finalista Klubowych Mistrzostw Świata. W jego szeregach przez lata grali znakomici siatkarze, reprezentanci Polski, gwiazdy światowego formatu. W trwającym sezonie klub sezon zasadniczy zakończył na 7. miejscu, a w play-off przegrał 1:2 w ćwierćfinale z PGE Projektem Warszawa.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.