reklama

Raków tylko zremisował, ale został na plusie [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Raków tylko zremisował, ale został na plusie [WIDEO] - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaTo miał być mecz na szczycie, a jego stawką pozostanie w wyścigu o mistrzostwo kraju. Skończyło się na dwóch rannych, którym tlen podali... najgroźniejsi ligowi rywale. Czy mistrz i wicemistrz kraju nadal walczą o tytuł w obecnym sezonie? Na to pytanie odpowiedź miał dać sobotni mecz w Częstochowie, w którym Raków podejmował Legię Warszawa.

To miał być mecz na szczycie, a jego stawką pozostanie w wyścigu o mistrzostwo kraju. Skończyło się na dwóch rannych, którym tlen podali... najgroźniejsi ligowi rywale.

Czy mistrz i wicemistrz kraju nadal walczą o tytuł w obecnym sezonie? Na to pytanie odpowiedź miał dać sobotni mecz w Częstochowie, w którym Raków podejmował Legię Warszawa. Oba zespoły grają w tym sezonie poniżej oczekiwań, w obu jest gorąco, ale każdy z nich na problemy reaguje inaczej. Drużyna ze stolicy właśnie zmieniła trenera, a w meczu z częstochowianami debiutował u jej steru Goncalo Feio. Wielu obserwatorów spodziewało się roszady również na stanowisku pierwszego trenera Rakowa, ale tu właściciel nadal ufa Dawidowi Szwardze. Zapowiedział wręcz, że będzie inwestować w niego i sztab.

W takich okolicznościach z gry spodziewać można było się wszystkiego. Tymczasem wynik końcowy raczej nie zaskoczył, bo remis 1:1 zdaje się potwierdzać aktualną formę i możliwości obu zespołów. Choć Raków grał u siebie i liczył zapewne na 3 punkty, po podziale punktów może mieć powód do zadowolenia. W dwumeczu z Legią ma korzystniejszy bilans, więc, gdyby tak jak obecnie, zakończył sezon z takim samym dorobkiem punktowym, co warszawianie, będzie w tabeli przed nimi. Tyle że aktualnie mistrz kraju jest piąty, a wicemistrz szósty, więc na pewno w żadnym obozie nie myślą o zachowaniu status quo.

W sobotę wynik otworzyli legioniści. Bramkę już w 17. minucie zdobył Tomas Pekhart. Goście mieli kolejne szanse, ale z czasem coraz odważniej do głosu dochodzili gospodarze, którzy po zmianie stron mieli kilka naprawdę dobrych sytuacji. Cel osiągnęli dopiero w 82. minucie, kiedy dośrodkowanie strzałem głową na bramkę zamienił Ante Crnac. I to było na tyle.

Najważniejsza wiadomość weekendu jest dla Rakowa i Legii jednak taka, że - paradoksalnie - po tym, jak oba zespoły wywalczyły w bezpośrednim starciu tylko po punkcie, zbliżyły się do ligowego podium, bo swoje mecze zgodnie przegrały: Jagiellonia (52 punkty), Śląsk (50) i Lech (48). Wygrała tylko Pogoń (47), która ma zaledwie punkt więcej od częstochowian i warszawian.

Zobacz skrót z meczu Raków - Legia:

https://www.youtube.com/watch?v=IGNLoq8VyrE

Raków Częstochowa - Legia Warszawa 1:1 (0:1)
Crnac (82') - Pekhart (17')
Skład Rakowa:
Sahinović - Racovitan, Arsenić (27' Rodin), Svarnas, Tudor, Koczerhin (84' Berggren), Papanikolaou (77' Lederman), Carlos Silva, Drachal (46' Nowak), Yeboah, Crnac.
Skład Legii: Hładun - Pankov (76' Jędrzejczyk), Augustyniak, Kapuadi, Paweł Wszołek, Elitim, Kapustka (59' Celhaka), Kun (76' Dias) - Josue, Pekhart (58' Rosołek), Marc Gual.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo