reklama

Raków oszukany? Faworyt znów bez zwycięstwa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Raków oszukany? Faworyt znów bez zwycięstwa - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaBez Marka Papszuna Raków Częstochowa nie potrafi na razie wrócić na drogę zwycięstw. W niedzielę zaledwie zremisował u siebie z Radomiakiem. Raków oczywiście się starał i był naprawdę groźny. Wskaźnik oczekiwanych goli wyniósł dla Częstochowian aż 1.72, więc statystycznie rzecz biorąc przynajmniej raz do bramki Radomiaka trafić powinni. Tymczasem po spotkaniu zdecydowanie więcej powodów do radości mógł mieć doskonale znany w Rakowie trener gości - Gonzalo Feio, niż nowy opiekun gospodarzy - Łukasz Tomczyk.

Bez Marka Papszuna Raków Częstochowa nie potrafi na razie wrócić na drogę zwycięstw. W niedzielę zaledwie zremisował u siebie z Radomiakiem.

Raków oczywiście się starał i był naprawdę groźny. Wskaźnik oczekiwanych goli wyniósł dla Częstochowian aż 1.72, więc statystycznie rzecz biorąc przynajmniej raz do bramki Radomiaka trafić powinni. Tymczasem po spotkaniu zdecydowanie więcej powodów do radości mógł mieć doskonale znany w Rakowie trener gości - Gonzalo Feio, niż nowy opiekun gospodarzy - Łukasz Tomczyk. Ten ostatni czeka na pierwsze zwycięstwo w nowej roli i musi się uzbroić w cierpliwość. Kolejna okazja dopiero 14 lutego w Lubinie.

Piękny go (nie) dla Rakowa...

W niedzielę Raków i Tomczyk byli blisko. Medaliki potrafiły stworzyć groźne sytuacje. W 40. minucie do bramki Radomiaka trafił nawet, w pieknym stylu, przewrotką, Lamine Diaby-Fadiga. Gol nie został jednak uznany, co wzbudziło wiele kontrowersji. Arbiter Łukasz Kuźma odwzidał faul strzelca. Sytuację analizował jeszcze VAR, który podtrzymał decyzję o anulowaniu gola, ale uznał, że jej podstawą powinien być spalony, na którym był Diaby-Fadiga, w momencie podania od Patryka Makucha, mimo że zostało ono jeszcze przecięte przez Christosa Donisa z Radomiaka. Dokładnie wyjaśnia to Rafał Rostkowski na tvp.sport.pl [WIĘCEJ].

https://www.youtube.com/watch?v=AQt8-aKLVMc

Raków nie potrafił więc przepisowo skierować piłki do bramki drużyny z Radomia, dlatego zainkasował tym razem tylko punkt i traci kontakt z ligową czołówką, bo na inaugurację wiosny tydzień wcześniej przegrał w Płocku z Wisłą. Nowy trener Częstochowian ma więc o czym myśleć i nad czym pracować. Raków zajmuje szóste miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i ma do lidera z Białegostoku 5 punktów straty. Niby niedużo, ale czasu na znalezienie rytmu i uratowanie sezonu też nie zostało wiele, ponieważ wkrótce wracają rozgrywki europejskie i na nowo rozgorzeje walka o STS Puchar Polski. Na którym froncie pójdzie ekipie spod Jasnej Góry najlepiej?

Raków Częstochowa - Radomiak Radom 0:0

Skład Rakowa: Zych - Tudor, Racovitan, Svarnas, Ameyaw, Bulat (65' Struski), Repka, Jean Carlos, Pieńko (80' Mircetić), Diaby Fadiga, Makuch (59' Rocha).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo