reklama

Zespołowa koszykówka kluczem do zwycięstwa!

Opublikowano:
Autor:

Zespołowa koszykówka kluczem do zwycięstwa! - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
PrasówkaMyślę, że żaden z dąbrowskich kibiców którzy udali się do Ostrowa Wielkopolskiego nie żałuje tej decyzji. Nasz MKS zagrał znakomite spotkanie – pełna kontrola i kolektywna ofensywa zapewniły nam bardzo zdecydowane zwycięstwo okraszone nie jednym widowiskowym zagraniem. Rzut sędziowski padł łupem naszego środkowego Adriana Boguckiego, ale pierwsze punkty w meczu zdobył Luka Sakota. W odpowiedzi Bogucki dwukrotnie skutecznie kończył spod kosza i rywalizacja nabrała rumieńców. Do naszego centra szybko dołączył drugi gracz wysoki Martin Peterka, który zaliczył akcję 2+1, a następnie skuteczny rzut hakiem i nasz MKS wysforował się na prowadzenie.

Myślę, że żaden z dąbrowskich kibiców którzy udali się do Ostrowa Wielkopolskiego nie żałuje tej decyzji. Nasz MKS zagrał znakomite spotkanie – pełna kontrola i kolektywna ofensywa zapewniły nam bardzo zdecydowane zwycięstwo okraszone nie jednym widowiskowym zagraniem.

Rzut sędziowski padł łupem naszego środkowego Adriana Boguckiego, ale pierwsze punkty w meczu zdobył Luka Sakota. W odpowiedzi Bogucki dwukrotnie skutecznie kończył spod kosza i rywalizacja nabrała rumieńców. Do naszego centra szybko dołączył drugi gracz wysoki Martin Peterka, który zaliczył akcję 2+1, a następnie skuteczny rzut hakiem i nasz MKS wysforował się na prowadzenie. Jak się okazało nie tylko gracze wysocy w naszej drużynie znaleźli sposób na obronę rywali i zarówno Luther Muhammad jak i Dale Bonner trafili swoje rzuty trzypunktowe. W szczytowym momencie I kwarty nasza drużyna osiągnęła nawet dziesięciopunktowe prowadzenie (22:12), a w nieco przygasłej 3 mk Arena dało się słychać naszych niezawodnych kibiców. Ostatecznie pierwsza odsłona meczu zakończyła się prowadzeniem podopiecznych trenera Krzysztofa Szablowskiego – 25:16.

Z początkiem II kwarty gospodarze usiłowali nieco zwiększyć agresywność w obronie chcąc wybić naszych graczy z właściwego rytmu. Ich twarda postawa spowodowała, że rzeczywiście nieco trudniej przychodziło nam wykreowanie skutecznych akcji w ofensywie. Podopieczni trenera Andrzeja Urbana powoli, aczkolwiek konsekwentnie zdobywali swoje punkty. Na szczęście nasz skrzydłowy rodem z Hiszpanii – Marc Garcia znalazł sposób na penetrację strefy podkoszowej Stali, dzięki czemu pozostawaliśmy na prowadzeniu. Gospodarze jednak konsekwentnie parli do przodu i z dużym mozołem zmniejszali swoje straty. Sygnał do natarcia dał na szczęście celnym rzutem trzypunktowym Martin Peterka, a na jego wezwanie odpowiedział nasz rozgrywający Ron Curry, który choć z uwagi na mocny pressing rywala nie miał przestrzeni rzutowej to potrafił znakomicie obsłużyć kolegów asystą (do przerwy miał na swoim koncie już 6 asyst). Pod koszem obudził się również EJ Montgomery i na przerwę schodziliśmy z dwucyfrowym prowadzeniem 44:28!

W drugiej połowie dość długo nasi gracze kazali nam czekać na swoje pierwsze punkty, które po dwóch minutach gry zdobył spod kosza Martin Peterka. Nasze trudności w organizacji akcji ofensywnych w dużej mierze wynikały ze zmiany sposobu obrony rywala, który postawił na obronę strefową. W tym czasie rywale nie próżnowali i zdołali ograniczyć swoje straty to wartości jednocyfrowych 41:48. Trener Krzysztof Szablowski przerwał dobrą serię gospodarzy timeoutem, po którym dwukrotnie celną trójką popisał się Luther Muhammad. Luther w tym momencie włączył „killer mode” i kolejne akcje kończył skutecznym rzutem! Ozdobą III kwarty była bez wątpienia asysta Rona Curry’ego który praktycznie przez całe boisko kozłem podał do wychodzącego w kontrze Marca Garcii. Dobrą końcówkę III kwarty odnotował nasz obwodowy Dale Bonner, a praktycznie równo z syreną celnym rzutem zza linii 6,75 m popisał się Marcin Piechowicz i po 30 minutach gry tablica wyników wskazywała na nasze prowadzenie 72:52.

W IV kwarcie pokazała się już frustracja gospodarzy, którzy już na samym początku tej odsłony meczu dopuścili się faulu niesportowego zatrzymując nasz kontratak. Ich zwiększona agresywność na niewiele się jednak zdała, bo przewaga dzieląca oba zespoły konsekwentnie utrzymywała się na poziomach dwucyfrowych. Niemniej jednak w nasze szeregi wkradło się nieco rozprężenia i zmniejszona intensywność z naszej strony nie sprzyjała zdobywaniu punktów. Choć w tej kwarcie tempo nieco spadło to nasze prowadzenie, ani przez moment nie było zagrożone, a w samej końcówce swoją szansę do gry otrzymali nasi młodzi zawodnicy, którzy również dołożyli swoje cegiełki do końcowego zwycięstwa 91:77!

Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – MKS Dąbrowa Górnicza 77:91 (16:25; 12:19; 24:28; 25:19)

MKS Dąbrowa Górnicza: Luther Muhammad – 26 pkt., Efrem Montgomery Jr – 12 pkt., Martin Peterka – 12 pkt., Marc Garcia – 12 pkt., Dale Bonner – 12 pkt., Adrian Bogucki – 9 pkt. (10 zbiórek), Marcin Piechowicz – 3 pkt., Nikodem Woźny – 2 pkt., Maciej Zabłocki – 2 pkt., Ronald Curry Jr – 1 pkt. (13 asyst), Aleksander Załucki – 0 pkt., Jakub Wojdała – 0 pkt.  

Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: Luka Sakota – 18 pkt., Trenton Gibson – 16 pkt., Mareks Mejeris – 14 pkt., Daniel Ray Laster Jr – 13 pkt., Daniel Gołębiowski – 11 pkt., Ante Brzović – 3 pkt., Quanterrius Jackson – 2 pkt., Jacek Rutecki – 0 pkt., Nikodem Czoska – 0 pkt., Michał Pluta – 0 pkt.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo