W prawie cywilnym funkcjonują umowy starannego działania i umowy rezultatu. Umowa starannego działania (np. umowa zlecenia) wymaga od wykonawcy dołożenia należytej staranności, skupiając się na czynnościach, podczas gdy umowa rezultatu (np. umowa o dzieło) wymaga osiągnięcia konkretnego, oznaczonego efektu.
Jeśli najmują państwo malarza, to po to aby WYMALOWAŁ państwu mieszkanie, czyli uzyskał określony rezultat, a nie siedział i sobie starannie malował przez 3 dni. Liczy się dla państwa efekt pracy malarza, a nie jego starania. Inaczej jest gdy wynajmują państwo nianię, aby wyskoczyć z mężem/żoną do kina- wtedy oczekują państwo, że niania przez X godzin będzie w sposób staranny wykonywała określone czynności – opiekowała się waszym potomstwem. Jasne, rozumiemy? Myślę, że tak. Teraz mogą państwo o tym przydługim wykładzie zapomnieć, wrócimy do tego na końcu.
Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że I Zastępcą Prezydenta Miasta Zabrze została p. Ewa Weber, z dwóch powodów.
Po pierwsze dlatego, że wespół z p. Kamilem Żbikowski naobiecywali w kampanii wyborczej tyle, iż niemal przytłacza mnie myśl o tym jak wiele dobra i wszelkiej pomyślności spłynie na mnie, moją rodzinę i sąsiadów w ciągu najbliższych trzech lat. Gdybyśmy obietnice te mieli zebrać i spisać jednym cięgiem kredą na bruku, poczynając od drzwi Urzędu Miejskiego, to przy założeniu kierunku południowego, skończylibyśmy pisać u brzegu Zbiornika Goczałkowickiego.
Po drugie dlatego, że w tym momencie Władze Zabrza przestały mieć w kwestii prywatyzacji Górnika jakiekolwiek wymówki. Oto bowiem u steru UM w Zabrzu mamy dwie osoby, które mają w temacie Górnika najlepsze pomysły i koncepcje, oraz są tegoż Górnika najgorliwszymi kibicami.
Ewa Weber po przejęciu władzy wskazała na opóźnienia z okresu p. Rupniewskiej, ale zakasała rękawy i ostro wzięła się do roboty, zapewniając nas tydzień przed wyborami, że negocjacje są w zasadzie w finalnej fazie. Co prawda p. Prezydent Żbikowski na ostatniej sesji rady miejskiej nie był zdaje się takim entuzjastą, wskazując palcem na… a jakże – p. Rupniewską i niedokonanie przez nią prywatyzacji w ubiegłym roku z niewiadomych powodów, kiedy ponoć była ku temu najlepsza okazja, ale… P. Rupniewska mogłaby pokazać palcem na p. Mańkę-Szulik, pani Mańka – Szulik na radnych, którzy nie chcieli udzielić blankietowej zgody na sprzedaż klubu nie wiadomo komu i nie wiadomo za ile. Na kogo mogliby pokazać palcem tytani intelektu z rady miejskiej to już nie wiem, ale zakładam że znaleźliby jakiś obiekt.
W tym czasie Poldi sobie siedzi, pije czaj, patrzy na tę małpiarnię i zastanawia się, czy jest jeszcze w ZOO czy już w cyrku. Moim zdaniem jest w cyrku, niestety z nadreprezentacją klaunów.
A propos cyrku – polecam państwu zapoznanie się z nagraniem z ostatniej sesji Rady Miejskiej w Zabrzu (obszerny fragment dostępny na portalu roosevelta81.pl). Kiedy wiceprzewodniczący rady podaje wycenę piłkarzy I zespołu z Transfermarkt w kontekście ceny klubu w procesie prywatyzacji, to zastanawiam się co postawiło go na tej funkcji, bo chyba nie przymioty intelektu. Gdy inny radny podjudza, aby Prezydent Miasta dołożył do pieca i ostro odpowiedział na medialne „zaczepki” Poldiego, to zastanawiam się, czy temu Panu zależy na sfinalizowaniu prywatyzacji Klubu, czy też znudził mu się serial „Rolnik szuka żony” i potrzebuje innych atrakcji.
Ludzie złoci, wasz pojedynek z Poldim skończy się szybciej niż starcie Gołoty z Lewisem, ponieważ nasz Sztygar dysponuje w temacie Górnika Zabrze nieskończonymi pokładami czegoś, czego wy nie macie i mieć nie będziecie – WIARYGODNOŚCI.
Kwestia prywatyzacji Górnika jest jednym z problemów Zabrza, może nie najistotniejszym, ale jest. Że jest to skomplikowany i wielowątkowy problem? No odkrycie Ameryki! Choć przypomnę, że w kampanii wyborczej śpiewaliście nam inną melodię…
Mam marzenie, aby zabrzańscy politycy w końcu przestali pokazywać na siebie paluszkami i wsadzili je sobie głęboko w… lub popukali się w czoło- może nie pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi. Moi drodzy WYNAJELIŚMY was i PŁACIMY wam jako mieszkańcy miasta Zabrze za ROZWIĄZANIE problemów tego miasta, a nie za ich ROZWIĄZYWANIE.
Teksty publikowane w dziale ”Trójkolorowa publicystyka” są wolnymi od ingerencji redakcji wpisami autora.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.