Alexandar Vuković na mecz z Górnikiem nie eksperymentował w składzie. Wystawił jego zdaniem jedenastkę, która powinna sobie poradzić z zabrzanami. Tak się jednak nie stało. Gliwiczanie przegrali dość gładko, bo goście prowadzili nawet 3:0. Gol Felixa nieco złagodzil gorycz porazki, ale trzy punkty zainkasował Górnik.
– Przegraliśmy mecz i zdajemy sobie z tego sprawę, że daliśmy plamę. Wiedzieliśmy jak ważny jest to mecz dla kibiców i ludzi związanych z Piastem – przyznał Grzegorz Tomasiewicz.
Zabrzanie zastosowali dobrze znaną wszystkim taktykę. Cofnęli się na własną połowę, skupili na obronie i na kontrach i mieli w swoich szeregach Adriana Kapralika, który rozegrał najlepszy mecz od kiedy przyszedł do Górnika.
– Wiedzieliśmy, że Górnik ma szybkich skrzydłowych. Byliśmy na to przygotowani, ale Kapralik rozegrał bardzo dobry mecz, strzelił dwie bramki, zaliczył asystę. Szkoda….
Górnik wygrał zasłużenie, ale nie było to spotkanie do jednej bramki, a wręcz przeciwnie. Więcej z gry mieli gliwiczanie, tylko że ich akcje najczęściej kończyły się na linii 16 metra, a jeśli nawet udało się oddać strzał, to dobrze bronił Daniel Bielica.
– Początek był na naszą korzyść. Byliśmy nawet blisko zdobycia gola. Ktoś z Górnika wybił nawet piłkę z linii bramkowej. To jednak Górnika strzelił gola na 1:0. W drugiej połowie do straty bramki fajnie wyglądaliśmy. Niestety strata tego drugiego gola to był taki przysłowiowy gwóźdź do trumny, choć walczyliśmy do końca. Dobrze jednak bronił Bielica i tym razem przegraliśmy derby, ale zaraz mamy kolejny mecz i szanse na rehabilitację – zaznacza Tomasiewicz.
Czytaj też: Piast – Górnik, Urban i Vuković o meczu
Artykuł Tomasiewicz: daliśmy plamę pochodzi z serwisu Piast Gliwice.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.