Arsenal w tym roku nie próżnował na rynku transferowym. Na Emirates Stadium tego lata przyszło kilku ciekawych zawodników, a jednym z nich bez wątpienia był pomocnik – Mikel Merino. Teraz lokalne media piszą jednak o sportowej tragedii byłego zawodnika Realu Sociedad – ten złapał bowiem kontuzję, przez którą ma wypaść z gry na aż dwa miesiące.
Duża nadzieja Arsenalu
Zarówno włodarze, jak i przede wszystkim kibice ekipy z Londynu transfer Merino traktowali być może jako najważniejszą transakcję minionego okienka.
Merino miał za sobą dobry rok w La Liga (32 występy, 5 goli, 3 asysty) jednak jego notowania znacznie wzrosły po zakończonym w lipcu EURO 2024. Tam ówczesny zawodnik Realu Sociedad najbardziej zabłysnął w trakcie meczu ćwierćfinałowego przeciwko gospodarzom – Niemcom, kiedy to w doliczonym czasie dogrywki strzelił gola dającego awans do kolejnej rundy. Ostatecznie Hiszpanie zwyciężyli w całym turnieju, a bramka Merino bez wątpienia była jednym z kilku kamieni milowych do końcowego triumfu.
Ready to achieve big things – together
Welcome to The Arsenal, Mikel Merino pic.twitter.com/WhbHXMaV1p
— Arsenal (@Arsenal) August 27, 2024
Barcelona oddycha z ulgą
Od razu po zakończonym EURO 2024 głównie mówiło się, że hiszpański defensywny pomocnik może trafić do „Dumy Katalonii”.
Ostatecznie prezydent klubu – Joan Laporta skupił się jednak na transferze Nico Williamsa, który – jak się później okazało – również nie doszedł do skutku. Z perspektywy czasu odpuszczenie tematu Merino okazało się przypadkowym, acz udanym ruchem. Piłkarz środka pola złapał bowiem poważną kontuzję już na pierwszych zajęciach w barwach Arsenalu. Według angielskich mediów najprawdopodobniej nie będzie mógł grać przez okres dwóch miesięcy. Oficjalną przyczyną jest uraz barku – niektóre gazety piszą nawet o złamaniu którejś z kości w tamtych okolicach.
Nowy zawodnik trafił do Arsenalu za niemałą kwotę – 32 milionów euro.
Zastępca w dobrej formie
W całej sytuacji dotyczącej kontuzji Merino jest jednak pewne szczęście w nieszczęściu. Chodzi bowiem o dobrą dyspozycję zastępcy nowego nabytku „Kanonierów” – Thomasa Parteya.
Reprezentant Ghany póki co wystąpił we wszystkich możliwych meczach Premier League, a oprócz ponadprzeciętnej formy Partey strzelił także jednego gola – przypieczętowującego zwycięstwo w starciu przeciwko Aston Villa.
Póki co drużyna prowadzona przez Mikela Artetę po trzech kolejkach ma swoim koncie siedem punktów. Pierwsze potknięcie drużyny Arsenalu nastąpiło podczas minionego weekendu, kiedy to na drodze ekipy ze stolicy Anglii stanął zespół Brighton. Ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 1:1.
Po trwającej przerwie reprezentacyjnej „Kanonierzy” rozegrają ważny mecz przeciwko lokalnemu rywalowi – Tottenhamowi. Właśnie to spotkanie zdaje się być pierwszą poważną weryfikacją rzeczywistej dyspozycji Arsenalu.
HALF-TIME Arsenal 2-0 Aston Villa
Advantage Arsenal at the interval thanks to Thomas Partey’s maiden goal for the club and a late Pierre-Emerick Aubameyang strike#ARSAVL pic.twitter.com/o5fHT20sQs
— Premier League (@premierleague) October 22, 2021
fot. PressFocus
Artykuł Przyszedł do Arsenalu i… od razu złapał kontuzję pochodzi z serwisu FutbolNews.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.