Jagiellonia na inaugurację wiosny przed własną publicznością mierzyła się z Radomiakiem Radom. Mistrz Polski chciał pokazać, że po przerwie zimowej będzie walczył o obronę tytułu. Zrobił to w najlepszy możliwy sposób. Po dubletach Afimico Pululu i Jesusa Imaza oraz trafieniu Mikiego Villara rozgromili swojego przeciwnika aż 5:0.
Mistrz Polski chciał pokrzyżować debiut Portugalczyka
To drugi mecz pomiędzy Jagiellonią a Radomiakiem w tym sezonie. Pierwszym razem w Radomiu przy Struga 63 górą po zaciętej rywalizacji byli piłkarze Adriana Siemieńca. Kapitalnym dubletem popisał się Jarosław Kubicki, jednak dokładnie tym samym odpowiedział Leonardo Rocha. Sprawę przesądziło debiutanckie trafienie w nowych barwach Mikiego Villara.
JAROSŁAW KUBICKI SHOW!!! Co za minuty pomocnika @Jagiellonia1920! Dwa przepiękne gole z dystansu!
Mecz Radomiaka z Jagiellonią trwa w CANAL+ SPORT3 i CANAL+ online: https://t.co/H0gzCBGPNM pic.twitter.com/sfAo8gxtmB
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 27, 2024
Jagiellonia nie zatrzymała się po zdobyciu mistrzostwa Polski. Ich dobra passa nadal trwa. Bardzo udanie radzą sobie w Lidze Konferencji. W fazie ligowej pokonali na słynnym Parken FC Kopenhagę, a przed własną publicznością rozgromili norweskie Molde. Byli bardzo blisko zajęcia miejsca w TOP 8, które dawałoby im start na wiosnę już od 1/8 finału. Tak się nie stało i w play-offach zmierzą się z TSC Baćka Topola. W tym starciu będą zdecydowanym faworytem.
Nie gorzej idzie im na krajowym podwórku. W Ekstraklasie rundę jesienną zakończyli na trzecim miejscu w tabeli z dorobkiem 35 punktów i wciąż realną szansą na powalczenie o obronę tytułu. W Pucharze Polski uporali się ze wszystkimi przeciwnikami i w ćwierćfinale przy Łazienkowskiej zmierzą się z warszawską Legią.
W przerwie zimowej klub zakontraktował trójkę zawodników. Uczestnika mistrzostw świata w Katarze w barwach Kamerunu, środkowego obrońcę Enzo Ebosse, za środek pola ma odpowiadać Leon Flach prosto z amerykańskiej MLS, a wzmocnić rywalizację w bocznych strefach boiska ma Norbert Wojtuszek z Górnika Zabrze.
Jagiellończycy gotowi na start rundy . Po zwycięstwo!#JAGRAD #ReginaPoloniae #ŚwiętoULTRY #walczyMYdalej
________________________
Wspierają nas @wojpodlaskie, @WBialystok pic.twitter.com/4vynffg7vH
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) February 2, 2025
Pod względem transferowym równie ciekawie było w ekipie Radomiaka. Przede wszystkim Bruno Baltazara, który został nowym trenerem francuskiego Caen zastąpił inny Portugalczyk Joao Henriques. Spróbować wejść w buty dotychczasowego napastnika Leonardo Rochy mają Pedro Perotti lub Jonathan Junior z Kotwicy Kołobrzeg.
Pozyskany został także duet z ligi litewskiej, pomocnik Paulius Golubickas i obrońca Steve Kingue. Do wzmocnienia ofensywy pojawili się także Abdoul Tapsoba z Turcji i Rafael Barbosa z Portugalii. Przynajmniej na razie ostatnim ruchem było wypożyczenie niewypału Legii Marco Burcha.
Drużyna prowadzona przez nowego szkoleniowca po rundzie jesiennej zajmowała 12. miejsce z dorobkiem 20 punktów. Zadaniem Portugalczyka będzie przede wszystkim nie dopuścić do spadnięcia do strefy spadkowej. Jeszcze za Bruno Baltazara Radomiak wstydliwie odpadł z Pucharu Polski. Przed własną publicznością przegrał aż 0:3 z ligowym outsiderem Śląskiem Wrocław.
Po zwycięstwo! #JAGRAD pic.twitter.com/t8ego1TduG
— Radomiak Radom (@Radomiak_Radom) February 2, 2025
Jagiellonia w pierwszy kwadrans zagwarantowała sobie zwycięstwo
Jagiellonia w najlepszy możliwy sposób rozpoczęła nowy rok. Nie minęło nawet pięć minut, a Maciej Kikolski już musiał wyciągać piłkę z siatki. Jesus Imaz dograł do swojego rodaka, Mikiego Villara a ten silnym płaskim uderzeniem otworzył swój dorobek strzelecki po przerwie zimowej.
Niesamowitą formę prezentowali piłkarze Adriana Siemieńca w początkowych fragmentach meczu. Radomiak ledwie rozpoczął od środka po starcie gola, a już musiał to robić po raz kolejny. Po kapitalnej drużynowej akcji Kristoffer Hansen wyprowadził Afimico Pululu na czystą pozycję, a Angolczyk bez najmniejszych problemów podwyższył wynik.
Hiszpański duet Imaz – Villar nie miał zamiaru się zatrzymywać. Tym razem skrzydłowy sprowadzony latem z Wisły Kraków dośrodkował na głowę swojego starszego kolegi, a ten zdobył swoją 11 bramkę w tym sezonie Ekstraklasy. Nie minął kwadrans, a Jagiellonia już wygrywała 3:0. Z pewnością to nie był wymarzony debiut Joao Henriquesa.
ZABAWA @Jagiellonia1920 W BIAŁYMSTOKU! Kapitalny początek meczu z Radomiakiem! Najpierw gola strzelił Miki Villar, potem piękne dwie kolejne akcje i trafienia Afimico Pululu i Jesusa Imaza!
Mecz trwa w CANAL+ SPORT 3 i serwisie CANAL+: https://t.co/LrK3rlrlEG pic.twitter.com/L3ZVsy0ihl
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 2, 2025
Radomiak, mimo że wiedział o swoich marnych szans na przynajmniej remis nie miał zamiaru się poddawać. Odważnie ruszył do ataku i kilkukrotnie sprawdził czujność Sławomira Abramowicza. Młody Polak był bezbłędny. Gospodarze nie mieli zamiaru się zatrzymywać. Piłkę na połowie przeciwnika odebrał Michal Sadek. Jednym podaniem wyprowadził Pululu na czystą pozycję. Napastnik nie miał zamiaru się zatrzymywać i po pół godzinie rywalizacji skompletował dublet.
Dublet Afimico Pululu! @Jagiellonia1920 się nie zatrzymuje i prowadzi już 4:0!
Mecz w Białymstoku trwa w CANAL+ SPORT 3 i serwisie CANAL+: https://t.co/LrK3rlrlEG pic.twitter.com/To2vP2hQv7
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 2, 2025
Gdy wydawało się, że do przerwy już nic więcej się nie wydarzy to Jesus Imaz stwierdził, że ma inny pomysł. Lukę w obronie gości dostrzegł Jarosław Kubicki. Jego świetne podanie dotarło do Hiszpana, ten tylko popatrzył, jak ustawiony jest Maciej Kikolski i posłał piłkę tuż obok bramkarza. Prawdopodobnie to było najlepsze 45 minut Jagiellonii od wielu lat.
Dziś @Jagiellonia1920 jest dla Radomiaka za mocna! Piąty gol dla mistrza Polski, a drugi autorstwa Jesusa Imaza!
Mecz trwa w CANAL+ SPORT 3 i serwisie CANAL+: https://t.co/LrK3rlrlEG pic.twitter.com/Z3k0bDjrlY
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 2, 2025
Trenerzy sprawdzili opcje rezerwowe. Jagiellonia dowiozła wysokie zwycięstwo
Jagiellonia nie spoczęła na laurach. Nie miała zamiaru odpuszczać i zlekceważyć drugiej połowy. Mistrz Polski dążył do podwyższenia i tak już wysokiego wyniku. Joao Henriques musiał w przerwie dotrzeć do swoich zawodników defensywnych. Obrona Radomiaka była szczelniejsza i nie pozwalała tworzyć tak wielu dogodnych okazji.
Obaj trenerzy przy już rozstrzygniętym wyniku mieli bardzo dobrą okazję, by przetestować różne warianty czy nowych zawodników. Adrian Siemieniec zdawał sobie sprawę, jaki maraton spotkań czeka jego zespół, dlatego wszyscy strzelcy goli przez ostatnie 20 minut odpoczywali na ławce rezerwowych.
Radomiak próbował nawet zdobyć honorową bramkę. Sławomira Abramowicza pokonał Jan Grzesik, Szymon Marciniak od razu po sygnale od swojej asystentki zasygnalizował pozycję spaloną. Końcówka spotkania odbywała się już w bardzo spokojnym tempie. Jagiellonia w mocno zmienionym składzie już nie była tak agresywna. Bardziej czekała na błędy przeciwnika, które mogłaby w prosty sposób wykorzystać. W drugich 45 minutach piłka do siatki już nie wpadła i mecz zakończył się takim samym rezultatem, jak pierwsza połowa.
Gdyby nie uznać wyniku do przerwy, to po przerwie Radomiak zremisował z Jagiellonią 0:0.
Dobry wynik z mistrzem Polski na wyjeździe, dający optymizm na resztę rundy.
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) February 2, 2025
Fot. Screen Canal Plus Sport
Artykuł Jagiellonia zgłosiła mistrzowskie aspiracje. Radomiak ofiarą strzelaniny pochodzi z serwisu FutbolNews.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.