reklama

Belgijskie męczarnie

Opublikowano:
Autor:

Belgijskie męczarnie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
PrasówkaPolska – Belgia. Polacy zgodnie z planem ograli Belgów i awansowali do ćwierćfinału. Rywale byli jednak blisko doprowadzenia do tie-breaka. Biało-czerwoni fazę grupową rozgrywali w stolicy Macedonii Północnej Skopje. Na fazę pucharową przenieśli się do włoskiego Bari.

Polska – Belgia. Polacy zgodnie z planem ograli Belgów i awansowali do ćwierćfinału. Rywale byli jednak blisko doprowadzenia do tie-breaka.

Biało-czerwoni fazę grupową rozgrywali w stolicy Macedonii Północnej Skopje. Na fazę pucharową przenieśli się do włoskiego Bari. Przeprowadzka nie wpłynęła na ich formę. W starciu z Belgią potwierdzili siłę, choć… Belgowie od kilku lat nie prezentują zbyt wysokiej formy, mają jednak w składzie kilku graczy o uznanej renomie. Do takich należą m.in. znany z występów choćby w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle Sam Deroo czy rozgrywający Stijn D’Hulst. Mają więc potencjał, by sprawić kłopoty nawet najlepszym.

Polacy nie pozostawili jednak rywalom żadnych złudzeń. Wyszli na parkiet skoncentrowani i od pierwszej piłki ich dominacja była zdecydowana. Byli lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Nie popełniali błędów, świetnie bronili i czytali grę rywali. Przede wszystkim zatrzymali ich lidera. Deroo w pierwszym secie atakował osiem razy i nie zdobył ani jednego punktu! Jego koledzy byli równie bezradni. Po kolejnych atakach Aleksandra Śliwki, Łukasza Koszarka czy Jakuba Kochanowskiego tylko bezradnie rozkładali ręce. Biało-czerwoni klasę pokazali zwłaszcza w bloku. Raz za razem stopowali ataki rywali. Po dwóch setach mieli na koncie aż 12 punktowych bloków!

Czytaj także:

Nikola Grbić, trener naszej drużyny, po łatwej wygranej w dwóch pierwszych setach, w kolejnym zdecydował się na zmiany. Na parkiet weszli Kamil Semeniuk, Karol Kłos i Bartosz Kurek. W ich poczynaniach widać było, że brakuje im ogrania, zwłaszcza temu ostatniemu. Nasz kapitan miał problemy w trafieniem w pole gry. Po dwóch kolejnych pomyłkach wrócił więc na ławkę rezerwowych.

Belgowie wykorzystali problemy naszych siatkarzy. Toczyli wyrównany bój. W końcówce nieoczekiwanie objęli prowadzenie 19:17. Wytrzymali presję. Utrzymali prowadzenie do końca.

Na początku czwartej partii wydawało się, że biało-czerwoni doszli do siebie. Podrażnieni znów zaprezentowali siatkówkę na wyższym poziomie. Błyskawicznie odskoczyli (7:2). Potem wygrywali jeszcze 19:16. Ale i to nie załamało Belgów, którzy odrobili straty (19:19). W końcówce Polacy dzięki kolejnym blokom zdołali przechylić szalę na swoją korzyść.

Polska – Belgia 3:1 (25:16, 25:17, 23:25, 25:22)]

POLSKA: Janusz, Śliwka, Huber, Kaczmarek, Fornal, Kochanowski, Zatorski (libero) oraz Kurek, Łomacz, Kłos, Semeniuk, Leon. Trener Nikola GRBIĆ.

BELGIA: D’Hulst,Deroo, Thys, Reggers, Desmet, D’Heer, Perin (libero) oraz Ribbens (libero), Cox, Verhanneman, Van Hoyweghen, Van de Velde, Fransen. Trener Emanuele ZANINI.

Sędziowali: Zsolt Mezoffy (Węgry) i Igor Porvaznik (Słowacja).

Przebieg meczu

10:5, 15:9, 20:13, 25:16.10:6, 15:12, 20:13, 25:17.10:9, 15:14, 18:20, 23:25.10:6, 15;14, 19:20, 25:22.

Bohater – Aleksander ŚLIWKA

Fot. CEV

Pamiętajcie – jesteśmy dla Was oczywiście w kioskach, marketach. Możecie też wykupić nas w formie elektronicznej. Szukajcie nas oczywiście na www.ekiosk.pl i http://egazety.pl.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo