reklama

Zrobili to! Górnik idzie po pełną pulę!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zrobili to! Górnik idzie po pełną pulę! - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaNiesamowitą huśtawkę nastrojów przeżywają w tym sezonie kibice Górnika Zabrze. Po świetnej jesieni i kiepskim początku 2026 roku, Trójkolorowi znów są na szczycie tabeli PKO BP Ekstraklasy i do końca powinni się liczyć w walce o mistrzostwo Polski.
reklama

W piątek Górnik Zabrze mierzył się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok w jednym z ważniejszych meczów w tym sezonie. Zespół Michala Gasparika przed tym spotkaniem był trzeci w tabeli i miał tyle samo punktów, co znajdujący się pozycję wyżej najbliższy rywal. Przegrywał jedynie gorszym bilansem bramkowym. Żeby wyprzedzić ekipę Adriana Siemieńca potrzebował przynajmniej remisu, bo w pierwszym meczu był górą, więc przy równej liczbie oczek w tabeli byłby wyżej przez bilans bezpośrednich starć. Goście chcieli jednak walczyć na Podlasiu o komplet punktów, bo przy obecnym ścisku w tabeli remis i przeskoczenie Jagi mogły sprawić, że ktoś zza pleców Górnika i tak by go wyprzedził.

Zabrzanie dobrze weszli w mecz. Byli skoncentrowani i nie pozwalali rywalowi na wiele, choć jedna z akcji, w której najpierw strzelał Afimico Pululu, później w dobitce w słupek trafił Nahuel Leiva, a w trzeciej próbie strzał Bartosza Mazurka zatrzymał Marcel Łubik, faktycznie mogła i powinna skończyć się golem dla Jagielloni.

reklama

Górnik przetrwał jednak pierwszą połowę bez żadnych strat i swoich okazji szukał po zmianie stron. W 64. minucie dopiął swego, po znakomitej akcji indywidualnej Maksyma Chłania, który ograł w polu karnym kilku rywali i strzelił w kierunku długiego słupka bramki. Piłka otarła się jeszcze od Mazurka i zmyliła Sławomira Abramowicza, wpadając w okienko jego bramki. Niestety dla Ukraińća, piękne trafienie zaliczone zostało jako samobój rywala.

Prawdziwe emocje jednak dopiero miały nadejść. W 93. minucie siłą i umiejętnościami w polu karnym gospodarzy błysnął Pululu, który czysto przestawił jednego z rywali i nie dał szans Łubikowi w sytuacji sam na sam. Ale kilka chwil później w szesnastkę gospodarzy przebojem wdarł się Michal Sacek, którego powalił na ziemię Bartłomiej Wdowik. Decyzja mogła być tylko jedna. Rzut karny dla Górnika! Do piłki w 98. minucie meczu podszedł Rafał Janicki i pewnym strzałem pokonał Abramowicza, dając swojej drużynie piekielnie ważne trzy punkty, co najmniej drugie miejsce w tabeli po tej kolejce i - kto wie - może nawet medal PKO BP Ekstraklasy...

reklama

A trzeba pamiętać, że za tydzień, w sobotę 2 maja, Górnik zagra na PGE Narodowym z Rakowem Częstochowa o STS Puchar Polski. Piłkarski raj jest więc o krok...

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:2 (0:0)
0:1 - Bartosz Mazurek 64' (s.)
1:1 - Afimico Pululu 93'
1:2 - Rafał Janicki 98' (k.)

Skład Górnika: Łubik - Sacek, Janicki, Josema, Zmrzly, Hellebrand, Sadilek (75' Bochniewicz), Kubicki, Ikia Dimi (55' Liseth), Massimo (84' Lukoszek), Chłań (84' Olkowski).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo