Wiemy, co ze zdrowiem Zorana Arsenicia. Jak się okazuje, nie ma mowy o złamaniu, tym samym kapitan Rakowa najprawdopodobniej wystąpi jeszcze w rundzie jesiennej.
Chorwat doznał groźnie wyglądającego urazu już w ósmej minucie meczu ze Sportingiem Lizbona. Po spotkaniu szkoleniowiec Rakowa Częstochowa, Dawid Szwarga, poinformował, że kontuzja Arsenicia może być niezwykle poważna – sztab podejrzewał bowiem złamanie którejś z kości znajdującej się wokół stawu skokowego.
Szczęście w nieszczęściu
Na całe szczęście uraz spowodowany brutalnym wejściem Viktora Gyokeresa nie jest tak groźny, jak się z początku wydawało.
„Zoran Arsenić już po badaniach. Nasz kapitan doznał urazu naderwania więzozrostu w stawie skokowym oraz masywnego stłuczenia w obrębie stawu skokowego.
Przerwa w grze może potrwać około miesiąc, co oznacza, że jest duża szansa na powrót Zorana na końcówkę rundy jesiennej” – poinformował rzecznik Rakowa, Michał Szprendałowicz.


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.