Łukasz Tomczyk objął zespół Rakowa zimą, po tym, jak do Legii Warszawa odszedł Marek Papszun. Telenowela z jego przejściem do ekipy ze stolicy trwała kilka tygodni, ale niemal natychmiast wiadomo było kto go zastąpi. Włodarze Medalików były w tym temacie zdecydowane i negocjując z Legią odejście Papszuna jednocześnie prowadzwiły dużo bardziej przyjazne niż z Wojskowymi, rozmowy z Polonią Bytom o ściągnięciu jej szkoleniowca, który w Częstochowie był dobrze znany z pracy w akademii Rakowa kilka lat wcześniej. Sukcesy z nowym klubym, w tym dwa awanse i pozycja wicelidera w Betclic 1 Lidze mimo roli beniaminka, sprawiły, że Tomczyk był jedynym kandydatem na stanowisko drużyny spod Jasnej Góry.
W nowym miejscu nowy szkoleniowiec radził sobie ze zmiennym szczęściem. Co prawda dotarł do finału STS Pucharu Polski i cały czas miał kontakt z ligą czołówką (Raków nadal liczy się w walce o ligowe medale), ale gra naszpikowanego gwiazdami zespołu pozostawiała wiele do życzenia. Częstochowianie często tracili bramki w końcówkach (choć ostatnio trochę się to odwróciło) i razili nieskutecznością, przez co uciekło im sporo punktów, które w mistrzowstkim wyścigu ślimaków mogłyby dawać dziś jednokrotenmu mistrzowi Polski znacznie większe nadzieje na drugi tytuł w historii.
W niedzielę, po "przetrawieniu" porażki w finale STS Pucharu Polski, włodarze klubu powiedzieli: dość. Raków uległ Górnikowi zasłużenie. To rywal był dużo konkretniejszy, a przede wszystkim właśnie... skuteczniejszy.
Decyzja została podjęta po szerszej analizie sytuacji sportowej pierwszej drużyny i nie wynika wyłącznie z rezultatu finału STS Pucharu Polski. Klub uznał, że w kolejnym etapie potrzebny jest nowy impuls oraz inne spojrzenie na dalszy rozwój zespołu - czytamy w oficjalnym komunikacie, który opublikowany został w niedzielę tuż przed godziną 20:00 na stronie klubu.
Następcę, zgodnie z informacją z rakow.com, mieliśmy poznać w poniedziałek i tak też się stało. Z samego rana poinformowano i zatrudnieniu na stanowsiku pierwszego szkoleniowca Dawida Kroczka.
Nasz nowy trener jest posiadaczem licencji UEFA Pro. Przed obecnym sezonem dołączył do Rakowa jako asystent Marka Papszuna, a od początku roku wspierał pion sportowy w zakresie skautingu. W swoim CV ma pracę w Cracovii, a także w sztabach szkoleniowych Unii Skierniewice, Resovii oraz Sokoła Aleksandrów Łódzki - tak przedstawiony został na "ofi" Kroczek.
Raków jest aktualnie piąty w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Na 3 kolejki przed końcem sezonu ma 9 punktów straty do prowadzącego Lecha, ale ma też do rozegrania zaległy mecz. Tylko 3 oczka traci z kolei do drugiego Górnika, który też ma do rozegrania jedno przełożone spotkanie. Trzeci GKS Katowice rozegrał wszystkie mecze i ma punkt więcej od Rakowa, a czwarta w stawce Jagiellonia tyle samo oczek, co Medaliki. Miejsca od 2. do 4. premiowane grą w Europie są więc nadal w zasięgu. Kroczek walczy właśnie o przepustkę do pucharów, której brak dla klubu z Częstochowy byłby sporą porażką.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.