Górnik Zabrze poniósł pierwszą porażkę w rundzie wiosennej PKO Ekstraklasy. Podopieczni Jana Urbana przegrali w Łodzi z Widzewem 1:3. Oto co do powiedzenia po meczu miał szkoleniowiec "Trójkolorowych".
Górnik miał olbrzymie problemy w pierwszej połowie meczu z Widzewem. Łodzianie zasłużenie prowadzili 2:0. Zabrzanie obudzili się w drugich 45 minutach, ale tego dnia to było za mało na klub z Al. Piłsudskiego 138 w Łodzi.
- Pierwsza połowa zdecydowanie dla Widzewa. Podeszliśmy do tego meczu ze zbyt dużym respektem. Wiedzieliśmy czego się spodziewać po wygranej w derbach. Kibice niosą Widzew, ale my zagraliśmy poniżej swoich możliwości - mówił Jan Urban.
Górnik miał sporo szans w drugiej połowie spotkania, ale oprócz trafienia Rafała Janickiego na początku drugiej części gry, na nic więcej zabrzan nie było już stać.
- W drugiej połowie mogliśmy nawet wygrać. Tak się nie stało. mieliśmy swoje okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Widzew oczywiście tez miał wiele sytuacji i ostatecznie przypieczętował wygraną w ostatniej minucie. Mogliśmy dziś zobaczyć naprawdę dobry mecz. RTS zaczął ostrożnie, dobrze ich odcinaliśmy. Ale z minuty na minutę ta gra była odważniejsza i zostaliśmy zepchnięci. My mieliśmy ten problem, że mając piłkę nie potrafiliśmy jej utrzymać i stworzyć takich akcji jak nasz rywal - powiedział szkoleniowiec Górnika.
Jan Urban został zapytany także, czy ostatnie problemy związane z zaległościami finansowymi klubu wobec piłkarzy, miały wpływ na grę piłkarzy. Szkoleniowiec Górnika odparł krótko: - Nie, nie miały.
CZYTAJ TAKŻE: Górnik walczył z Widzewem. Tylko w drugiej połowie


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.