reklama

Szymon Czyż: „Cieszy premierowy gol. I to w barwach Górnika”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szymon Czyż: „Cieszy premierowy gol. I to w barwach Górnika” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaTo przez niego Śląsk Wrocław nie zdołał podtrzymać serii ośmiu zwycięstw z rzędu. Szymon Czyż, bo o nim mowa, podzielił się swoimi refleksjami na temat meczu, a także debiutanckiego w tym sezonie trafienia. – Początek mieliśmy bardzo dobry. Około 10, 15 minut dominowaliśmy i zamknęliśmy ich na swojej połowie – ocenił w rozmowie z klubową telewizją Górnika Szymon Czyż. – Po tym fragmencie przyszła frustracja, że nie strzeliliśmy bramki i przeciwnik zaczął łapać pewność siebie i przeważać.

To przez niego Śląsk Wrocław nie zdołał podtrzymać serii ośmiu zwycięstw z rzędu. Szymon Czyż, bo o nim mowa, podzielił się swoimi refleksjami na temat meczu, a także debiutanckiego w tym sezonie trafienia.

– Początek mieliśmy bardzo dobry. Około 10, 15 minut dominowaliśmy i zamknęliśmy ich na swojej połowie – ocenił w rozmowie z klubową telewizją Górnika Szymon Czyż. – Po tym fragmencie przyszła frustracja, że nie strzeliliśmy bramki i przeciwnik zaczął łapać pewność siebie i przeważać. Mieliśmy plan na to spotkanie, żeby być blisko Exposito, ale on umiejętnie urywał się naszym obrońcom. Otwieraliśmy się, atakując i zostawiając pole oraz przestrzeń do gry ich zawodników – dodał.

Wielka radość i mały niedosyt

Ostatnie sekundy doliczonego czasu dobiegały końca. Górnik nie mógł nic zdziałać, choć Śląsk coraz bardziej był spychany do defensywy. Aż wreszcie z dystansu przymierzył bohater artykułu, który sprawił w ostatniej akcji, że spotkanie ponownie zaczęło się od nowa.

– Bardzo się cieszę z tego pierwszego gola w Ekstraklasie, że w końcu padł i to jeszcze w barwach Górnika – nie ukrywał swojej radości Czyż, który po chwili dodał, że nie był to przypadek. – Przed meczem ze Śląskiem mieliśmy wiele treningów strzeleckich. Jak tylko zobaczyłem, że piłka spada w okolicy 20. metra, to chciałem tylko dobrze przyjąć i oddać celne uderzenie. I udało się. Tylko się cieszyć, że padła bramka.

– Szkoda, że zdobyliśmy tylko jeden, a nie trzy punkty. Teraz przerwa reprezentacyjna, ciężko pracujemy i w meczu z Rakowem u nas walczymy o trzy punkty – zakończył młody piłkarz Górnika. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo