reklama

Strefa spadkowa coraz bliżej. Górnik tylko zremisował z Radomiakiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Strefa spadkowa coraz bliżej. Górnik tylko zremisował z Radomiakiem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaTrzeci bezbramkowy remis podczas 20. serii gier PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Bartoscha Gaula podzielili się punktami z Radomiakiem. Zabrzanie niebezpiecznie zbliżają się do strefy spadkowej... Tylko dwa punkty nad strefą spadkową dzięki dzisiejszemu podziałowi punktów ma ekipa Górnika Zabrze.

Trzeci bezbramkowy remis podczas 20. serii gier PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Bartoscha Gaula podzielili się punktami z Radomiakiem. Zabrzanie niebezpiecznie zbliżają się do strefy spadkowej...

Tylko dwa punkty nad strefą spadkową dzięki dzisiejszemu podziałowi punktów ma ekipa Górnika Zabrze. Stało się tak, dzięki wcześniejszym wydarzeniom z Lubina, gdzie Piast ograł tamtejsze Zagłębie. Tym samym można uznać, iż liga będzie tylko ciekawsza, szczególnie w dole tabeli. Z drużynami z Górnego Śląska w roli głównej. 

Okazji nie brakowało

A wcale tak być nie musiało. Choć dzisiejszy remis był w pełni zasłużony, nie skrzywdził on bowiem ani Górnika, ani Radomiaka, to mimo wszystko można się było postarać o komplet punktów. Swoje okazje miał chociażby Szymon Włodarczyk, aktywny był Okunuki, tradycyjnie z dystansu próbował swoich sił Lukas Podolski, ale mimo kilku niezłych prób nie udało się pokonać golkipera z Radomia. 

Swoje szanse miał również Radomiak, który – co równie istotne – dysponuje najlepszą defensywą w rundzie wiosennej. Podopieczni Mariusza Lewandowskiego są jedyną ekipą, która nie straciła w tym roku ani jednego gola. Dla porównania zabrzanie w trzech meczach trzykrotnie wyciągali piłkę z siatki. 

Co do ofensywy – najlepszą okazję do zdobycia bramki Radomiak miał w samej końcówce, kiedy po rzucie różnym gospodarzy goście przejęli piłki, świetnie pomknął lewą stroną Jakubik, podał do Rochy, ale ten nie zdołał pokonać Daniela Bielicy. 

Za wolno i bez pomysłu

Kolejny raz mogliśmy się przekonać o tym, że podopieczni Bartoscha Gaula mają spore problemy, kiedy muszą prowadzić grę. Radomiak czyhał na ich błędy, grając z kontrataku, mógł się okopać na własnym polu karnym, a z ataków Górnika zazwyczaj nic nie wynikało. Zabrzanie grają zbyt schematycznie, za wolno i wydaje się, jakby nie mieli przekonania co do swoich ofensywnych planów. 

Efektem tego fakt, iż na wiosnę zdobyli tylko jednego gola – tydzień temu z Lechią i to z rzutu karnego. Kreacja bowiem leży i kwiczy już od dłuższego czasu. Stąd Górnik radzi sobie nieco lepiej z drużynami lepszymi od siebie, kiedy może postawić, jak dzisiaj na przykład Radomiak, na grę z kontry. 

Jak wspomniano, sytuacja Górnika robi się coraz gorsza – niebezpiecznie zbliża się do strefy spadkowej, tym bardziej że za tydzień zabrzan czeka starcie z liderem w Częstochowie, a następnie bardzo ważny mecz ze Stalą Mielec.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo