GKS Katowice przegrał przy Bukowej 0:1 ze Skrą Częstochowa. Ozdobą meczu było kapitalne trafienie Radosława Gołębiowskiego.
W piątkowym starciu w Fortuna 1 Lidze między "Gieksą" a częstochowską Skrą już od pierwszych minut groźniejsi byli goście. W 20. minucie fatalny błąd popełnił golkiper drużyny z Katowic-Dawid Kudła i przez chwilę bramka gospodarzy była pusta. Zamieszania nie wykorzystał Radosław Gołębiowski, którego nieczyste uderzenie było za słabe i zatrzymało się na ostatnim obrońcy Gieksy-Arkadiuszu Jędrychu. Katowiczanie praktycznie nie potrafili zagrozić bramce Skry, podczas gdy zespół z Częstochowy co chwilę odwiedzał pole karne GKS-u.
Gospodarze obudzili się dopiero w drugiej części gry. W 53. minucie gry do główki wyskoczył Sebastian Bergier, którego uderzenie było jednak za słabe. Kilka minut później ten sam zawodnik znalazł się w bardzo groźnej sytuacji, ale jego strzał wybronił Jakub Bursztyn. W tej akcji sędzia odgwizdał jednak pozycję spaloną. Ataki gospodarzy nie przyniosły im gola. Ten padł za to dla Skry i to w bardzo efektowny sposób. W 68. minucie meczu Radosław Gołębiowski popisał się fantastycznym uderzeniem z połowy boiska, które trafiło "za kołnierz" Kudły i goście prowadzili 1:0!
https://twitter.com/polsatsport/status/1652003341747257344?s=20
Katowiczanie mieli sporo czasu na odrobienie tej minimalnej straty, ale nie potrafili go wykorzystać. Tym samym częstochowianie wygrali trzecie wyjazdowe spotkanie z rzędu i na ten moment opuścili strefę spadkową.
GKS Katowice-Skra Częstochowa 0:1
0:1-Gołębiowski (68.)
ZOBACZ TAKŻE>>>Nie tylko Katowice. Wielka siatkówka zagości w Sosnowcu


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.