reklama

Ruch Chorzów już nie jest niepokonany

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ruch Chorzów już nie jest niepokonany - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaPierwsza porażka Ruchu Chorzów w Fortuna 1. Lidze. Ruch Chorzów przegrał drugi mecz w tym roku. Drużynę ze Śląska pokonał ŁKS, tym samym wyprzedzając Niebieskich w tabeli Fortuna 1. Liga. To pierwsza porażka chorzowian od awansu na drugi poziom rozgrywkowy. - Gospodarzom trzeba złożyć gratulacje.

Pierwsza porażka Ruchu Chorzów w Fortuna 1. Lidze.

Ruch Chorzów przegrał drugi mecz w tym roku. Drużynę ze Śląska pokonał ŁKS, tym samym wyprzedzając Niebieskich w tabeli Fortuna 1. Liga. To pierwsza porażka chorzowian od awansu na drugi poziom rozgrywkowy.

- Gospodarzom trzeba złożyć gratulacje. Wygrali dzisiaj zasłużenie. Do pewnego momentu próbowaliśmy grać, co było widać, bo stworzyliśmy sobie sytuacje. Szczególnie przy stanie 0:0 podeszliśmy do ŁKS-u wysoko. Posypało nam się w momencie, gdy straciliśmy bramkę na 0:1 po naszym prostym błędzie. Strata drugiej bramki… Co tu dużo mówić. Nie przystoi tak tracić gola. Jeżeli z takim zespołem dopuszczamy do 0:2, to jest ciężko. Później ŁKS stworzył sobie jeszcze jedną, drugą sytuację i tak się ten mecz skończył. Bez większej historii dla nas - powiedział Jarosław Skrobacz, trener Ruchu Chorzów.

Zachwiana forma Ruchu

Chociaż jak na beniaminka, Ruch radzi sobie świetnie, to wpadł w niewielki dołek.

-W ostatnich trzech meczach zdobyliśmy tylko dwa punkty, a jest to spowodowane tym, że nie strzelamy bramek. Dzisiaj znowu mieliśmy kilka okazji i przynajmniej jedną powinniśmy wykorzystać. Gole straciliśmy po naszych błędach, co jest oczywiste. Zawsze jest tak, że ten kto popełnia błędy, to dostaje bramkę i przegrywa mecz. Musimy się uderzyć się w pierś i skupić przede wszystkim na tym, żeby wykorzystywać swoje sytuacje. ŁKS gra w taki sposób, że ofensywni zawodnicy nie wracają za bardzo do defensywy, a my nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Po naszych stratach piłki oni byli bardzo wysoko i tak straciliśmy bramkę. Pirulo od razu ruszył niepilnowany do ataku i wykorzystał to z zimną krwią. Nie tylko przegraliśmy środek pola, ale też za wolno organizowaliśmy się w obronie - dodał Tomasz Foszmańczyk, pomocnik chorzowian.

fot: Ruch Chorzów

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo