12 rozstań w dwa dni. Czas na zupełnie nowy GKS Tychy!
Mimo spadku w Tychach nie chcą stracić przynajmniej kilku ostatnich miesięcy pracy. Dlatego w klubie został trener Rene Poms, który nie podołał i tak niemal niewykonalnej misji uratowania statusu pierwszoligowca. Obie strony widzą jednak wspólną przyszłość, dlatego mimo degradacji, umowa z austriackim szkoleniowcem została przedłużona. To dało podstawy do błyskawicznej czystki w szatni. Poms miał bowiem wystarczająco dużo czasu, by poznać możliwości swoich podopiecznych.
GKS najpierw ogłosił, że zakończyły się wypożyczenia: Kasjana Lipkowskiego, Marcela Kalemby, Bartłomieja Barańskiego i Jacka Wuwera. Dzień później klub poinformował z kolei, że nie przedłuży kontraktów z: Jakubem Tecławem, Danielem Ruminem, Marcelem Błachewiczem, Marcinem Szpakowskim, Julianem Keiblingerem, Noelem Niemannem, Danielem Sandovalem i Luisem da Silvą. W kadrze pojawiło się więc sporo wakatów.
Weteran ma budować przyszłość GKS-u
Pierwszy z nich zajął Paweł Olkowski, czyli świeżo upieczony wicemistrz Polski z Górnikiem Zabrze. 13-krotny reprezentant Polski ma już co prawda 36 lat, ale nie przeszkodziło mu tu wystąpić w aż 30 meczach Trójkolorowych i pomóc drużynie Michala Gasparika zdobyć nie tylko srebrne medale ligowe, ale też STS Puchar Polski. Dla odbudowującego się na trzecim poziomie ligowym GKS-u to wielkie wzmocnienie, wokół którego można budować perspektywiczny zespół. - Jest energia, jest plan na przyszłość. Ja kocham rywalizację i cieszę się, że jestem tu potrzebny i ceniony. Teraz za to zaufanie muszę odwdzięczyć się na boisku - zaznaczył w pierwszym wywiadzie nowy obrońca Tyszan.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.