reklama

Remis nie wchodzi w grę. Piast zagra z ostatnim ŁKS-em

Opublikowano:
Autor:

Remis nie wchodzi w grę. Piast zagra z ostatnim ŁKS-em - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaDziesięć remisów w czternastu meczach to wynik niebywały. Gliwiczanie ostatnie zwycięstwo w lidze odnieśli dopiero pod koniec września przeciwko Widzewowi. Dziś podejmą drugą ekipę z Łodzi, ŁKS. – Wiadomo, jaki jest odbiór, że jest to mecz, który musimy wygrać, bo gramy przeciwko ostatniej drużynie w tabeli, która ma tylko siedem punktów.

Dziesięć remisów w czternastu meczach to wynik niebywały. Gliwiczanie ostatnie zwycięstwo w lidze odnieśli dopiero pod koniec września przeciwko Widzewowi. Dziś podejmą drugą ekipę z Łodzi, ŁKS.

– Wiadomo, jaki jest odbiór, że jest to mecz, który musimy wygrać, bo gramy przeciwko ostatniej drużynie w tabeli, która ma tylko siedem punktów. Ale to nie do końca słuszne podejście. Wystarczy sobie przypomnieć dwa ostatnie mecze ŁKS-u – przestrzega przed zlekceważeniem łodzian szkoleniowiec Piasta, Aleksandar Vuković.

– Ostatnio przegrał z liderem, Śląskiem Wrocław, w ostatnich sekundach, będąc drużyną równorzędną w tym meczu. A wcześniej zdarzyła im się dogrywka z Rakowem w Pucharze Polski, gdzie przez długi okres remisowali z aktualnym mistrzem Polski – dodał.

W szeregach ŁKS cały czas czekają na tzw. efekt nowej miotły. Odkąd łódzkiego beniaminka objął Piotr Stokowiec, ci nadal czekają na konkretne przełamanie. Do tej pory, jak już wspomniano, poza porażkami z Lechem i Górnikiem udało im się jedynie przez pewien czas postawić w Pucharze Polski Rakowowi i w lidze Śląskowi.

Nieskuteczność i remisy

Gdyby wziąć pod uwagę wyłącznie wskaźniki goli oczekiwanych – zarówno zdobytych, jak i straconych – Piast znajdowałby się na czele tabeli. Powinien był już zdobyć około 23 goli, choć w rzeczywistości zdobył tylko jedenaście bramek.

ŁKS byłby zaś na samym dnie – jego xG wynosi niewiele ponad 12, a goli w rzeczywistości łodzianie zdobyli raptem osiem – dokładnie tyle samo co Pedro Henrique oraz Bartłomiej Wdowik w pojedynkę.

Największą bolączką Piasta, która zresztą wiąże się z nieskutecznością, są wspomniane już remisy. Dziesięć razy dzielić się punktami w czternastu meczach to zdecydowanie za dużo.

– Powiem szczere, jako fachowiec od remisów w ostatnim czasie, ja nie wiem, jak się gra na remis. Wątpię, aby jakaś drużyna zakładała z góry, że gra na remis i nie robiła wszystkiego, aby zdobyć trzy punkty. Ja tak to widzę i jednocześnie myślę, że druga strona też robi wszystko, żeby wygrać. Musimy wyjść na boisko z założeniem, aby wygrać, żeby po meczu móc przyznać, że wszystko ku temu zostało zrobione – odpowiedział Vuković na pytanie o to, czy nie obawia się tego, że łodzianie mogą dziś zagrać na remis.

Czy któraś z drużyn wreszcie na dobre się przełamie? Przekonamy się już dziś o 15.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo