reklama

Raków wygrywa z Widzewem. To jednak za mało, żeby zostać mistrzem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Raków wygrywa z Widzewem. To jednak za mało, żeby zostać mistrzem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaRaków Częstochowa wygrał ostatni mecz w sezonie 2024/2025. Podopieczni Marka Papszuna pokonali Widzew Łódź, ale to nie wystarczyło, żeby zostać mistrzem Polski. Triumfatorem rozgrywek został Lech Poznań, który pokonał Piast Gliwice. Mecze ostatniej kolejki sezonu oczywiście zaczęły się o tej samej porze i w różnych stronach Polski odbywały się pojedynki o różnych stawkach. Niektóre bardzo ciekawe, wręcz kluczowe, jak walka o mistrzostwo Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań (grał u siebie z Piastem Gliwice), inne trochę mniej, jak bezpośrednia rywalizacja Jagiellonii Białystok i Pogoni Szczecin o europejskie puchary.Początek meczu w Częstochowie nie wskazywał, że cele gospodarzy i gości są tak różne.

Raków Częstochowa wygrał ostatni mecz w sezonie 2024/2025. Podopieczni Marka Papszuna pokonali Widzew Łódź, ale to nie wystarczyło, żeby zostać mistrzem Polski. Triumfatorem rozgrywek został Lech Poznań, który pokonał Piast Gliwice.

Mecze ostatniej kolejki sezonu oczywiście zaczęły się o tej samej porze i w różnych stronach Polski odbywały się pojedynki o różnych stawkach. Niektóre bardzo ciekawe, wręcz kluczowe, jak walka o mistrzostwo Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań (grał u siebie z Piastem Gliwice), inne trochę mniej, jak bezpośrednia rywalizacja Jagiellonii Białystok i Pogoni Szczecin o europejskie puchary.

Początek meczu w Częstochowie nie wskazywał, że cele gospodarzy i gości są tak różne. Gra była wyrównana, widzewiacy również atakowali i w końcu przed dobrą szansą po znakomitym podaniu Frana Alvareza stanął Kamil Cybulski. Młodzieżowiec Widzew nie wykorzystał jednak szansy. Szybko się jednak skończyło. Z każdą minutą rosła jednak przewaga Rakowa i wtedy było już widać, że obie drużyny dzieli jednak sporo, jeśli chodzi o umiejętności, ale też zaangażowanie.

Częstochowianie zepchnęli łodzian do defensywy i atakowali coraz groźniej. Gra już do końca pierwszej połowy toczyła się już tylko na połowie Widzewa. Przewagę Rakowa dobrze oddaje statystyka strzałów: 10 do 1. Uderzenie łodzian (Marka Hanouska) było w dodatku niecelne.

W 28. minucie do bramki Widzewa trafił Peter Barath, ale wcześniej Jonatan Braut Brunes zagrał piłkę ręką, co wychwycili sędziowie VAR.

Dobrze w bramce spisywał się Rafał Gikiewicz, który kilka razy uratował zespół przed stratą gola. I kiedy wydawało się, że do szatni piłkarze zejdą przy bezbramkowym remisie, znów trzeba było skorzystać z VAR. Tym razem w polu karnym łodzian Juljan Shehu uderzył łokciem w twarz Baratha i był rzut karny. Brunes całkowicie zmylił Gikiewicza.

Zaraz po wznowieniu gry Raków prowadził już 2:0. Nie pierwszy raz w tym sezonie widzewiacy fatalnie rozpoczęli grę od bramki. Gikiewicz podał do Trehkildsena, ten chciał mu oddać piłkę, ale podał do rywala. Patryk Makuch minął bramkarza Widzewa i było 2:0. To była kolejna kompromitacja…

Czuło się, że będą kolejne okazje Rakowa i pewnie kolejne gole. Goście nie potrafili wyprowadzić piłki spod swojej bramki, więc ta co chwilę tam wracała.

Raków nie został mistrzem, ale zagra w pucharach

W 62. minucie najpierw Barath trafił w poprzeczkę, a po chwili Jesus Diaz w słupek. Niedługo potem był rzut karny, którego sędzia podyktował za rzekomy faul Marcela Krajewskiego na Adrianie Amorimim. Strzelał Makuch, ale Gikiewicz w świetnym stylu obronił jedenastkę, tak jak i dobitkę Amorima.

To mógł być impuls, że jednak widzewiacy pożegnają się z ligą z honorem, że powalczą choćby o honorowego gola, a może i o punkt. Tym bardziej że w 75. minucie z boiska wyrzucony został Igor Tudor i łodzianie byli w przewadze.

I udało się. W 83. minucie w pole karne dośrodkował Samuel Kozlovsky, a Krajewski strzałem głową pokonał bramkarza Rakowa.

Nic więcej widzewiacy już zrobić nie dali rady. Przegrali po raz szesnasty w tym sezonie i ligę zakończył na 12. miejscu. Mistrzem został Lech, a w pucharach zagrają też Raków oraz Jagiellonia.

Raków Częstochowa – Widzew Łódź 2:1 (1:0)
1:0 – Brunes 45+9' (k.)
2:0 – Makuch 46'
2:1 – Krajewski 83'

Raków: Trelowski – Tudor, Arsenić, Svarnas – Jean Carlos (76. Rundić), Berggren, Barath, Amorim (63. Koczerhin) – Brunes (63. Otieno), Makuch, Lopez (37. Diaz).

Widzew: Gikiewicz – Krajewski, Kwiatkowski (46. Kozlovsky), Ibiza, Therkildsen – Hanousek (85. Madej) – Czyż, Alvarez, Shehu (69. Nunes), Cybulski (46. Sypek) – Tupta (69. Sobol)

Żółte kartki: Berggren, Barath, Arsenić, Tudor – Therkildsen, Hanousek, Shehu.
Czerwona kartka: Tudor 75'

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo