reklama

Pożegnaliśmy Wojtka Bąkowicza

Opublikowano:
Autor:

Pożegnaliśmy Wojtka Bąkowicza - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaPożegnaliśmy Wojtka Bąkowicza, naszego redakcyjnego kolegę. - Marzył by zostać piłkarzem, ale zdrowie mu na to nie pozwoliło. Postanowił zostać dziennikarzem sportowym i był jednym z najlepszych ekspertów w kraju - pożegnaliśmy Wojtka Bąkowicza. 2 lutego nad ranem odszedł Wojtek Bąkowicz, nasz redakcyjny kolega. Chociaż przez całe życie zmagał się z chorobami i niepełnosprawnością, wyzwania jakie rzucił mu los, nie odebrały mu pogody ducha. Tylko on wiedział, jak wielki wysiłek sprawiają mu tak prozaiczne dla nas sprawy, jak trzymanie telefonu w ręku, lub pisanie na komputerowej klawiaturze.

Pożegnaliśmy Wojtka Bąkowicza, naszego redakcyjnego kolegę.

- Marzył by zostać piłkarzem, ale zdrowie mu na to nie pozwoliło. Postanowił zostać dziennikarzem sportowym i był jednym z najlepszych ekspertów w kraju - pożegnaliśmy Wojtka Bąkowicza.

2 lutego nad ranem odszedł Wojtek Bąkowicz, nasz redakcyjny kolega. Chociaż przez całe życie zmagał się z chorobami i niepełnosprawnością, wyzwania jakie rzucił mu los, nie odebrały mu pogody ducha. Tylko on wiedział, jak wielki wysiłek sprawiają mu tak prozaiczne dla nas sprawy, jak trzymanie telefonu w ręku, lub pisanie na komputerowej klawiaturze.

"Nie mógł zostać piłkarzem, więc został najlepszym dziennikarzem"

Mimo tego, był jednym z najlepszych ekspertów od polskiej ekstraklasy. Chętnie dyskutował z kibicami, znał wszystkie, możliwe statystyki. Jego seria #ekstraspam, pozwalała fanom kompleksowo spojrzeć na swoje ukochane drużyny. Pożegnaliśmy prawdziwego wojownika, który swoje krótkie życie poświęcił w całości polskiej piłce.

- Marzył by zostać piłkarzem, ale zdrowie mu na to nie pozwoliło. Postanowił zostać dziennikarzem sportowym i był jednym z najlepszych ekspertów w kraju - żegnał Wojtka ksiądz, który odprawiał pogrzebową mszę.

Pożegnanie naszego kolegi odbyło się 4 stycznia 2023. Wiele osób przyszło pożegnać młodego wojownika po raz ostatni. Wraz z nimi Wojtkowi w ostatniej drodze towarzyszyli koledzy z redakcji Łódzkiego Sportu, Katowickiego Sportu, goal.pl i iGol.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo