reklama

Po wyjazdowym maratonie, czas na mecz u siebie. Raków zagra dziś z Radomiakiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Po wyjazdowym maratonie, czas na mecz u siebie. Raków zagra dziś z Radomiakiem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaWyjazdowy maraton pucharowo-ligowy Rakowa zakończony został w Poznaniu. Dziś pierwszy raz od dwóch tygodni, w tym trzech meczów w delegacji, „Medaliki” wracają do Częstochowy, gdzie wciąż nie zwykli przegrywać. Nawet jeśli Raków znajduje się obecnie w małym dołku, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że na swoim stadionie rozpocznie dziś ze wspomnianego dołku ucieczkę. W ostatnich 23 meczach w roli gospodarza częstochowianie zachowali piętnaście czystych kont (65,2%). Gola u siebie tracą bowiem co 172,5 minuty gry, na co złożyło się raptem dwanaście straconych bramek w 23 ostatnich meczach. Trudno, by takie liczby nie robiły na kimś wrażenia, a szczególnie na rywalach.

Wyjazdowy maraton pucharowo-ligowy Rakowa zakończony został w Poznaniu. Dziś pierwszy raz od dwóch tygodni, w tym trzech meczów w delegacji, „Medaliki” wracają do Częstochowy, gdzie wciąż nie zwykli przegrywać.

Nawet jeśli Raków znajduje się obecnie w małym dołku, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że na swoim stadionie rozpocznie dziś ze wspomnianego dołku ucieczkę. W ostatnich 23 meczach w roli gospodarza częstochowianie zachowali piętnaście czystych kont (65,2%).

Gola u siebie tracą bowiem co 172,5 minuty gry, na co złożyło się raptem dwanaście straconych bramek w 23 ostatnich meczach. Trudno, by takie liczby nie robiły na kimś wrażenia, a szczególnie na rywalach. Dziś do Częstochowy zawita Radomiak, który w delegacji spisuje się w kratkę – dwa triumfy i trzy porażki w pięciu meczach. Nie da się ukryć, że pomimo natłoku meczów faworyt jest tylko jeden.

Wrócić na swój poziom

Podopieczni Dawida Szwargi w tygodniu zamiast rozgrywek o Puchar Polski – pucharowicze są zwolnieni z gry w I rundzie – mieli do rozegrania zaległy mecz szóstej kolejki PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań, w którym ponieśli sromotną klęske 1:4. Radomiak zaś udał się do Krakowa na mecz z trzecioligową dziś Garbarnią i również wracał do siebie na tarczy.

– Można ten mecz streścić w jednym zdaniu: popełniając tyle błędów, trudno wywieźć z Poznania punkty. Oczywiście odpowiedzialność za wynik w pierwszej kolejności spoczywa na mnie. To ja biorę pełną odpowiedzialność za decyzje, jakie podjąłem przed i w trakcie meczu. Natomiast wszyscy jako drużyna musimy wziąć się w garść i zrobić wszystko, by poziom energii i intensywności oraz determinacji w najbliższym meczu z Radomiakiem był na poziomie, na jakim Raków przyzwyczaił, że funkcjonuje – przekonywał po czwartkowej klęsce Dawid Szwarga.

Wydaje się, że lepszego rywala na przełamanie częstochowianie mieć nie mogą. Odkąd wrócili na najwyższy poziom rozgrywkowy, mierzyli się przeciwko Radomiakowi cztery razy – dwukrotnie z tych starć wychodzili zwycięsko i dwukrotnie dzielili się punktami.

Start meczu dziś o godzinie 15.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo