reklama

Piast wciąż bez zwycięstwa na wyjeździe. Tym razem poległ we Wrocławiu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piast wciąż bez zwycięstwa na wyjeździe. Tym razem poległ we Wrocławiu - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaCzerwona kartka i 0:1. Piast wraca z Wrocławia bez punktów, choć ponownie można go było chwalić za grę. I ponownie krytykować za nieskuteczność. Od początku sezonu gliwiczanie rażą nieskutecznością. Wyśrubowali bowiem wskaźnik goli oczekiwanych na poziomie 16,18 (śr.

Czerwona kartka i 0:1. Piast wraca z Wrocławia bez punktów, choć ponownie można go było chwalić za grę. I ponownie krytykować za nieskuteczność.

Od początku sezonu gliwiczanie rażą nieskutecznością. Wyśrubowali bowiem wskaźnik goli oczekiwanych na poziomie 16,18 (śr. 2,02 na mecz), choć w rzeczywistości zdobyli raptem sześć goli. Gdzie się podziało blisko dziesięć trafień? Tego nie wiedzą nawet najstarsi Górale czy też Ślązacy.

Co ciekawe, Śląsk też ma w zwyczaju śrubować wysokie xG. Z tą różnicą, że potrafi je zamienić na gole – xG: 12 przy 15 trafieniach w rzeczywistości. Niemniej tylko w ostatnich dwóch meczach (przed tym dzisiejszym) zarówno Śląsk, jak i Piast miały cztery okazje o xG powyżej 0,5, w tym co najmniej trzy o xG większym niż 0,7.

Czerwona kartka Pyrki

Od początku mecz toczył się w spokojnym tempie. Obie ekipy raz za razem próbowały swoich sił w ofensywie. Dopiero w 41. minucie przepięknym strzałem zza pola karnego wynik otworzył Nahuel Leiva, dla którego było to drugie trafienie w sezonie.

Można się zastanawiać, czy druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka w doliczonym czasie gry pierwszej odsłony dla Arkadiusza Pyrki zmieniła na dobre przebieg meczu. Jednakże trzeba odnotować, że po przerwie gliwiczanie grali znacznie lepiej.

Raz świetną piłkę z rzutu wolnego na głowę Mosóra zagrał Szczepański, ale defensor Piasta przestrzelił. Innym razem Tomasiewicz próbował z dystansu, podobnie Ameyaw. Niezłą okazję miał też Holubek, ale oddał strzał prosto w ręce golkipera Śląska.

W samej końcówce wrocławianie powinni byli podwyższyć rezultat za sprawą trafienia Exposito. Jednak to nie był dzień Hiszpana. Nie dość, że nie wykorzystał dwóch doskonałych okazji z akcji, do tego zmarnował karnego.

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 1:0 (1:0) Gol: 41’ Nahuel Leiva

Śląsk: Leszczyński - Konczkowski, Petkov, Bejger, Matsenko (90. Paluszek) - Ince (63. Żukowski) - Schwarz, Pokorny (85. Łukasik), Olsen, Nahuel (85. Samiec-Talar) - Exposito.

Piast: Plach - Pyrka, Mosór, Huk, Katranis - Hateley (56. Szczpański), Tomasiewicz - Ameyaw, Chrapek (78. Kądzior), Krykun (56. Holubek) - Kirejczyk (46. Felix).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo