Piast faworytem do utrzymania?
Choć z drużyn zagrożonych przed ostatnią kolejką spadkiem Piast był najwyżej notowany, czekał go teoretycznie najtrudniejszy chyba mecz - wyjazdowe starcie z również walczącym o utrzymanie, a inwestującym w ostatnim czasie w kadrę olbrzymie pieniądze, Widzewem. Smaczku tej rywalizacji dodawał fakt, że Daniel Myśliwiec do Gliwic trafił po tym, jak stracił pracę w Łodzi. Miał więc przy Piłsudskiego 138 coś do udowodnienia. Ale na trybunach Serca Łodzi miał też wielu znajomych i kibiców, którzy dobrze mu życzą.
Na szczęście dla Piasta, ale też dla Widzewa, przed decydującymi starciami były scenariusze, które zakładały, że obie drużyny zostaną w PKO BP Ekstraklasie. Oczywiście pewny utrzymania mógł być zwycięzca tego spotkania, niezależnie od tego, kto by nim był. Ale przegrany też mógł zachować status ekstraklasowca w przypadku porażki Lechii Gdańsk w Niecieczy.
Wygrana porażka Piasta
Mecz w Łodzi lepiej zaczęli goście, ale już w 11. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Frana Alvareza dali się zaskoczyć we własnym polu karnym i najpierw nie upilnowali Sebastiana Bergiera, który zdołał dograć piłkę na środek szesnastki, a następnie Angela Baeny, który skierował futbolówkę do siatki. Później oba zespoły grały falami, ale do przerwy goli więcej nie padło.
Po zmianie stron na szybkie korekty składu zdecydował się Myśliwiec. Efekt wywołał jednak odwrotny od zamierzonego, bo już w 56. minucie na 2:0 po pięknej akcji indywidualnej i klasowym strzale podwyższył Mariusz Fornalczyk. Dopiero ten cios obudził gości, którzy zmniejszyli stratę w 56. minucie po golu Hugo Valleyo. W tym czasie Termalica Bruk-Bet prowadziła już jednak 3:1 z Lechią, co dawało utrzymanie obu stronom walczącym w tym czasie w Łodzi.
Ostatecznie na stadionie Widzewa wynik nie uległ już zmianie, a Lechia zdołała odrobić tylko jedną bramkę i to zespół z Gdańska uzupełnił grono spadkowiczów, a na stadionie przy Al. Piłsudskiego 138 świętować pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej mogły zarówno wygrany Widzew, jak i przegrany Piast.
Myśliwiec nadzieją Piasta na lepsze jutro
Kibice z Gliwic sporo zawdzięczają Myśliwcowi, który przejął zespół w fatalnej sytuacji, na ostatnim miejsce w stawce i potrafił stworzyć drużynę, która umiała nawiązać rywalizację z najsilniejszymi klubami w lidze i błyskawicznie wygrzebać się z dna tabeli. Piast zaczął grać odważnie, ofensywnie, ale przede wszystkim skutecznie. Kontynuacja tego projektu na poziomie PKO BP Ekstraklasy przez tego właśnie utalentowanego 40-letniego szkoleniowca daje nadzieję na znacznie lepszy przyszły sezon.
Widzew Łódź - Piast Gliwice 2:1
1:0 - Angel Baena 11'
2:0 - Mariusz Fornalczyk 56'
2:1 - Hugo Valleyo 64'
Skład Piasta Gliwice: Holec - Borowski (46' Twumasi), Rivas, Drapiński, Lewicki, Lokilo, Tomasiewicz (46' Leśniak), Dziczek, Felix (79' Katsantonis), Vallejo (86' Chrapek), Barkowskij (58' Sanca).

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.