reklama

Kolejne odejścia z Rakowa Częstochowa potwierdzone?

Opublikowano:
Autor:

Kolejne odejścia z Rakowa Częstochowa potwierdzone? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaSezon nieubłaganie zmierza ku końcowi. W PKO BP Ekstraklasie do rozegrania pozostały już tylko dwie kolejki ligowe i dwa zaległe mecze. Jedno z nich czeka już w środę Raków Częstochowa. Pod Jasną Górą myślą oczywiście nie tylko o aktualnych rozgrywkach, ale też o budowaniu kadry na kolejne. Na razie łatwiej wskazać kogo w drużynie nie będzie.
reklama

Po Zoranie Arseniciu, który według mediów jest już dogadany z Legią Warszawa [WIĘCEJ], na liście odejść z Rakowa Częstochowa pojawią się najprawdopodobniej dwa kolejne istotne - z różnych powodów - nazwiska. Jak podał Kamil Głębocki z Na Wylot TV, klub nie przedłuży kontraktu z Ivim Lopezem. 31-letni Hiszpan ma na swoim koncie już 169 meczów w barwach Medalików. Zdobył w nich 62 gole, do których dorzucił 39 asyst. Jego piękna sześcioletnia przygoda z klubem z Częstochowy, okraszona między innymi mistrzostwem Polski i dwoma krajowymi pucharami, dobiega końca. W tym sezonie z powodu urazu Lopez nie stanowił już, jak miało to miejsce w poprzednich latach, o sile drużyny, ale w 25 występach strzelił 5 bramek, więc na pewno był przydatny i nie pozwolił zapomnieć o sobie kibicom. Niewykluczone, że doświadczony pomocnik zostanie w PKO BP Ekstraklasie, bo interesują się nim ponoć dwa kluby z tego szczebla, choć rzekome rozmowy z Wisłą Kraków, która już oficjalnie do tego grona dołączyła. zdementował na portalu X sam prezes Jarosław Królewski.

reklama

Nowego klubu szukać musi też Paweł Dawidowicz, który do Rakowa dołączył zimą. Szymon Janczyk donosi, że według informacji, do których dotarł portal Weszło, w jego przypadku klub nie skorzysta z zapisanej w kontrakcie opcji przedłużenia umowy o rok. Powrót do Polski byłego reprezentanta kraju ma, jak na razie, słodko-gorzki smak, bo niby walczy on z Częstochowianami o najwyższe cele (finał STS Puchar Polski i gra o medale PKO BP Ekstraklasy), ale sam wystąpił tylko w 10 spotkaniach, przy czym na boisku przebywał  zaledwie 453 minuty. Duża w tym "zasługa" drobnych urazów, ale rozbrat z piłką spowodowany zawirowaniami z wyjazdem do Arabii Saudyjskiej zrobił - widać - swoje. Dawidowicz ma marzyć o powrocie do Włoch, gdzie cały czas może liczyć do dobrą opinię.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo