reklama

Kamil Wilczek przed meczem z Wartą. "Życzylibyśmy sobie tego"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kamil Wilczek przed meczem z Wartą. "Życzylibyśmy sobie tego" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaJest troszkę inna forma treningu. Czy intensywność się zmieniła? Nie sądzę. Oczywiście trener Fornalik inaczej pracował niż obecnie trener Vuković – mówił na konferencji przed jutrzejszym spotkaniem najlepszy strzelec Piasta Gliwice, Kamil Wilczek.

Jest troszkę inna forma treningu. Czy intensywność się zmieniła? Nie sądzę. Oczywiście trener Fornalik inaczej pracował niż obecnie trener Vuković – mówił na konferencji przed jutrzejszym spotkaniem najlepszy strzelec Piasta Gliwice, Kamil Wilczek.

O ostatnich zmianach:

– Trenujemy trochę inaczej niż wcześniej, ale zbyt wiele się nie zmieniło. Robimy swoje i przygotowujemy się do kolejnego meczu. 

O tym czy Piast wreszcie odpali:

Też chciałbym to wiedzieć. Robimy wszystko, aby tak się stało. Zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja jest ciężka, że musimy zacząć punktować. Cały tydzień w pełnym skupieniu przygotowywaliśmy się, by nadchodzące spotkanie wygrać. 

O tym czy Piasta stać na dobrą grę w obu połowach:

Życzylibyśmy sobie tego. Ta druga połowa z Koroną była naprawdę obiecująca i mamy dzięki temu do czego się odnieść, mamy na czym budować. Pokazaliśmy, że mamy jakość, że potrafimy dominować przeciwnika. Wierzę w to, że w sobotnim meczu będziemy dominować przez 90 minut. 

https://www.youtube.com/watch?v=_3QtXmx-QY8&feature=emb_title

O niewielkiej liczbie sytuacji podbramkowych:

Żeby była sytuacja, musi być podanie. To naturalne. Musimy tych sytuacji kreować sobie znacznie więcej, musimy być groźniejsi pod bramką przeciwnika. W tym ostatnim meczu, w drugiej połowie już byliśmy groźniejsi. Coś tam się działo. Uważam, że robiliśmy wszystko, aby to spotkanie wygrać i dużo nie brakowało, bo trochę tych sytuacji jednak było. Ale musimy być w ofensywie groźniejsi i bardziej zdecydowani. Musimy nie tylko dominować w środku pola, ale również w polu karnym. 

O największych atutach Warty:

Warta jest trudnym przeciwnikiem. Grają bardzo nisko, bronią agresywnie, są bardzo mocni jako zespół. Są jednością i ciężko jest ich przełamać w defensywie. Dlatego uważam, że bardzo ważne jest, by zdobyć pierwszą bramkę. Wiadomo, nie od razu na hura, ale cierpliwie dążyć do tego, by ją zdobyć, a później kontrolować spotkanie. 

O bramkach traconych w samych końcówkach spotkań:

Nie ukrywam, że był to nasz problem. Gdybyśmy nie potracili bramek w tych końcówkach, moglibyśmy mieć około siedmiu punktów więcej i nasza sytuacja dzisiaj byłaby zupełnie inna. Rozmawialibyśmy w innych humorach. Dlatego często poruszamy ten temat. Tutaj chyba chodzi o koncentrację. Musimy być skupieni. Każdy musi brać odpowiedzialność za drużynę, za wynik i robić wszystko, aby te bramki nie padały. 

O cichej pracy:

Nazwiska nie grają. Żeby wygrać, trzeba być skupionym przede wszystkim na sobie. Jeśli każdy zawodnik będzie dawał z siebie sto procent, to drużyna będzie miała z tego dużo korzyści. Każdy z nas musi być skupiony na swojej pracy i wykonywać ją tak, jak trzeba. Wtedy wszystko będzie dobrze. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo