reklama

Jarosław Skrobacz: „Nie możemy patrzeć na innych”

Opublikowano:
Autor:

Jarosław Skrobacz: „Nie możemy patrzeć na innych” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaWierzę, że nawet z tak dobrą drużyną jak Lech, na jego terenie, stać nas, by zawalczyć o punkty – mówi Jarosław Skrobacz przed nadchodzącym meczem w Poznaniu. Szkoleniowiec „Niebieskich” przekonuje, że jego podopieczni pomimo niezbyt dobrych wyników są odpowiednio zmotywowani. – Staramy się tak pracować w tygodniu, by na dzień meczowy być najlepiej przygotowanym, w optymalnej formie fizycznej. Powtarzam, że nie mieliśmy w tym sezonie momentu załamania, gdy głowy opadły. Trzymamy to. „Mental” wcale nie jest na złym poziomie.

Wierzę, że nawet z tak dobrą drużyną jak Lech, na jego terenie, stać nas, by zawalczyć o punkty – mówi Jarosław Skrobacz przed nadchodzącym meczem w Poznaniu.

Szkoleniowiec „Niebieskich” przekonuje, że jego podopieczni pomimo niezbyt dobrych wyników są odpowiednio zmotywowani.

– Staramy się tak pracować w tygodniu, by na dzień meczowy być najlepiej przygotowanym, w optymalnej formie fizycznej. Powtarzam, że nie mieliśmy w tym sezonie momentu załamania, gdy głowy opadły. Trzymamy to. „Mental” wcale nie jest na złym poziomie. Jest atmosfera i głód zwycięstwa. Czekamy na to z utęsknieniem, upragnieniem – przyznaje trener Ruchu.

W nadchodzącej serii gier chorzowianie zmierzą się z trzecią ekipą poprzedniego sezonu, Lechem Poznań.

– Jeśli opanujemy nerwy i po przejęciu piłki będziemy grać dokładnie, to będziemy też w stanie stwarzać groźne sytuacje. Mamy zawodników potrafiących przemieszczać się na dużej szybkości, wygrywać pojedynki. Wierzę, że nawet z tak dobrą drużyną jak Lech, na jego terenie, stać nas, by zawalczyć o punkty – przekonuje sternik „Niebieskich”.

Nie zabrakło też odniesień do obecnej sytuacji kadrowej, która jest bardzo dobra.

– W tym tygodniu po raz pierwszy od niepamiętnego czasu mieliśmy mikrocykl ze wszystkimi zawodnikami w treningu Filip Starzyński, Dawid Barnowski i Patryk Sikora weszli na obciążenia, Dawid i Patryk zagrali w meczu rezerw, „Figo” uczestniczył w grze wewnętrznej. Idzie to w dobrym kierunku – mówi Skrobacz.

– Wiemy doskonale, że nie możemy patrzeć na innych. Jeśli na koniec sezonu nie zdobędziemy określonej liczby punktów, to nic nam to nie da – niezależnie od tego, jak poukładają się inne spotkania. Teraz mamy bardzo ważną końcówkę roku. Oprócz Lecha, zagramy z zespołami, które są raczej w środku tabeli. Przynajmniej na papierze wydaje się to większą szansą dla nas – ale nie będzie tak, jeśli my w tych spotkaniach nie zagramy na 100 procent swoich możliwości. Cały czas, przed każdym meczem, musimy to powtarzać. Musimy wznosić się na wyżyny swoich umiejętności – kończy szkoleniowiec.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo