reklama

Jan Woś przed meczem z ŁKS-em. „Zwycięstwo da nam szansę realnej walki o utrzymanie”

Opublikowano:
Autor:

Jan Woś przed meczem z ŁKS-em. „Zwycięstwo da nam szansę realnej walki o utrzymanie” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaPrzed Ruchem Chorzów ostatni mecz w tym roku. Chorzowianie udają się jutro do Łodzi, by zmierzyć się z tamtejszym ŁKS-em. Co do powiedzenia przed tym starciem ma opiekun „Niebieskich”? Latem w starciu beniaminków górą był Ruch, który ograł łodzian w Gliwicach 2:0. – Zdajemy sobie sprawę, jak ważny to mecz: tak samo, jak poprzednie, ale że jest już ostatnim, to ranga tego spotkania dla nas i przeciwnika jest bardzo wysoka.

Przed Ruchem Chorzów ostatni mecz w tym roku. Chorzowianie udają się jutro do Łodzi, by zmierzyć się z tamtejszym ŁKS-em. Co do powiedzenia przed tym starciem ma opiekun „Niebieskich”?

Latem w starciu beniaminków górą był Ruch, który ograł łodzian w Gliwicach 2:0.

– Zdajemy sobie sprawę, jak ważny to mecz: tak samo, jak poprzednie, ale że jest już ostatnim, to ranga tego spotkania dla nas i przeciwnika jest bardzo wysoka. Już od jakiegoś czasu powtarzamy sobie, że następny mecz powinniśmy wygrać, by dać sobie szansę walki wiosną. Spotkanie w Łodzi jest ostatnie z tej serii. Zwycięstwo da nam szansę realnej walki o utrzymanie – podkreśla Jan Woś.

Trener nie ukrywa, że obecne miejsce w tabeli ŁKS-u nie do końca odzwierciedla rzeczywistości.

– ŁKS zdecydowanie jest zespołem, który ma w składzie dobrych zawodników. Nie przekłada się to na wynik, ale indywidualnie, patrząc na poszczególnych piłkarzy, ma swój spory potencjał. To mecz dwóch drużyn, które powinny, a nawet muszą go wygrać – zaznacza szkoleniowiec.

Nie zabrakło również odniesień do sytuacji kadrowej „Niebieskich”.

– Od pewnego czasu mamy swoje problemy. Zabieg Tomka Wójtowicza sprawił, że teraz gramy bez młodzieżowca, w spotkaniu z Widzewem były dwie czerwone kartki... Ale kadra jest szeroka, musimy sobie z tym radzić. Daniel to nasz główny snajper, zdobywa ważne bramki, ale – jak wcześniej kilku innych zawodników – trzeba go zastąpić – przyznaje trener Woś.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo