Zabrzanie w sobotnim starciu z Zagłębiem Lubin od początku do końca mieli inicjatywę. Częściej strzelali, wykonywali więcej rzutów rożnych, byli groźni. W pierwszej połowie rywale praktycznie im nie zagrozili, ale brakowało szczęścia, czasem naprawdę bardzo niedużo, jak w sytuacji Sondre Lisetha. Po zmianie stron Górnik kontynuował ofensywę, ale w 63. minucie rakietę zza pola karnego odpalił Jakub Kolan, dając nieoczekiwane prowadzenie przyjezdnym. Dziesięć minut później podwyższył je Levente Szabo i było po wszystkim. Gospodarze próbowali do końca, ale nie byli w stanie ani razu pokonać znakomicie dysponowanego tego dnia weterana w bramce Lubinian - Jasmina Buricia.
Ta porażka znacznie skomplikowała sytuację Górnika w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Przed 32. kolejką drużyna Michala Gasparika była druga w stawce z sześcioma punktami straty do pierwszego Lecha, ale też zaległym meczem. Po piątkowym remisie Lecha z Arką w Zabrzu mogły odżyć nadzieje na mistrzostwo. Pokonanie Zagłębia i wygranie w środę przełożonego spotkania z Arką sprawiłoby, że Poznaniacy mieliby, na dwa mecze przed końcem, tylko punkt przewagi. Tymczasem w sobotę cały plan legł w gruzach. Teraz Górnik jest czwarty i ma tyle samo punktów (i meczów), co druga Jagiellonia i trzeci Raków. Te dwa ostatnie zespoły zmierzą się 13 maja w drugim zaległym meczu 31. kolejki.
Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin 0:2 (0:0)
0:1 - Jakub Kolan 63'
0:2 - Levente Szabo 74'
Skład Górnika Zabrze: Łubik - Sacek (40' Olkowski), Janicki, Bochniewicz, Janza (76' Lukoszek), Ambros, Hellebrand, Kubicki (46' Rakoczy), Ikia Dimi (46' Zmrzly), Liseth (76' Podolski), Chłań.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.