Jesienią Górnik Zabrze długo prowadził w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Początek 2026 roku nie był dla niego aż tak udany, jeśli chodzi o zdobycze punktowe, ale Trójkolorowi zajmują obecnie czwarte, czyli ostatnie premiowane awansem do pucharów europejskich, miejsce (dwa punkty straty do podium i pięć do lidera). Poza tym są w półfinale STS Pucharu Polski, gdzie los przydzielił im najniżej notowanego rywala - trzecioligowego Zawiszę Bydgoszcz. Zespół prowadzony przez Michala Gasparika jest więc cały czas w grze o dwa krajowe trofea lub przynajmniej o ligowe medale.
Dobra praca 44-letniego szkoleniowca nie pozostała niezauważona w jego rodzinnej Słowacji. Przegląd Sportowy dotarł do wypowiedzi Petera Durisa, słowackiego eksperta telewizyjnego udzielonej portalowi sport.aktuality.sk. Skomentował on decyzję o zakończeniu współpracy tamtejszej federacji z dotychczasowym selekcjonerem reprezentacji Słowacki - Włochem Francesco Calzoną.
- Myślę, że nie mamy niewielu trenerów, którzy mogliby w to wejść. Publicznie powiedziałem już sześć nazwisk, które mogłyby zostać trenerem kadry: Vladimir Weiss, Jaroslav Kentos, Adrian Gula, Martin Sevela, Pavol Stano i Michal Gasparik. Wszyscy będziemy czekać na to, co w najbliższym czasie wydarzy się w słowackim futbolu - zaznaczył Duris.
Gasparik pierwszą poważną i samodzielną pracę trenerską w seniorskiej piłce nożnej rozpoczął w styczniu 2021 roku, kiedy został szkoleniowcem Spartaka Trnava (wcześniej przez 3,5 roku prowadził jego drużynę U19), z którym trzykrotnie sięgnął po Puchar Słowacji. Stamtąd bezpośrednio trafił do Górnika, z którym bije się o najwyższe cele, a być może również o przepustkę do reprezentacji Słowacji...

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.