Choć przez dwa sezony gry w stolicy, zdobył dla Wojskowych 30 goli, do których dorzucił 15 asyst, kibice Legii wspominają go różnie. Pewnie dlatego, że Marc Gual do Warszawy trafił w 2023 roku jako król strzelców PKO BP Ekstraklasy i oczekiwania względem jego osoby były naprawdę duże. Na początku obecnego sezonu 30-letni Hiszpan przeniósł się za 200 tysięcy euro do portugalskiego Rio Ave, ale tam nie zrobił (póki co?) oszałamiającej kariery. Na koncie ma 11 występów i jednego gola strzelonego w rozgrywkach Pucharu Portugalii. W tym roku nie znalazł się jednak ani razu w kadrze meczowej, więc klub raczej nie wiąże z nim planów na przyszłość.
Jak podaje serwis meczyki.pl portugalskie media poinformowały, że zimą pozyskaniem go zainteresowany był między innymi Górnik Zabrze. Transfer nie został zrealizowany przede wszystkim dlatego, że przed przenosinami do Rio Ave, Gual zdążył zagrać już w oficjalnych meczach sezonu 2025/2026 dla Legii, a w ciągu całego sezonu piłkarz wystąpić może tylko w dwóch klubach. Po debiucie w swoim nowym klubie nie miał więc już możliwości zmienić w bieżących rozgrywkach otoczenia. Czy latem Zabrzanie znów będą o niego pytać?

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.