Górnik znowu drugi. I niezależny od innych!
Wiadomo już, że, po zakończeniu walki o mistrzostwo Polski wygranej przez Lecha Poznań, do ostatniej minuty sezonu 2025/2026 toczyć będzie się bój o drugie i trzecie miejsce w tabeli. Po ostatnich meczach na drugą pozycję wysunał się Górnik Zabrze, który w sobotę pokonał w Płocku Wisłę. Bohaterem Trójkolorowych był tym razem Maksym Chłań, który zdobył jedynego gola meczu w 75. minucie. Górnik po tym zwycięstwie wyprzedził w stawce Jagiellonię, ale musiał jeszcze czekać na wynik jej niedzielnego meczu, żeby wiedzieć czy zostanie wiceliderem na dłużej niż dobę.
Tu z pomocą przyszedł lokalny rywal GKS Katowice, który zatrzymał u siebie Jagę. Zrobił to zresztą w sposób godny uwagi, bo na 2:2 12 minut przed końcem meczu pięknie i potężnie uderzył Borja Galan. Dużo wcześniej, bo już w 3. minucie spotkania wynik otworzył niezawodny w tym sezonie Bartosz Nowak, ale później dwukrotnie trafili goście. Z remisu dwóch ligowych potentantów najbadziej cieszą się wspomniani wcześniej Zabrzanie, którzy wyprzedzili Białostocczan i mając lepszy bilans bezpośredni nie muszą oglądać się na innych. Wicemistrzostwo mogą zapewnić sobie, pokonując w sobotę u siebie Radomiaka.
GKS Katowice do Europy przez... Szczecin?
GIEKSA zaprezentowała się znowu bardzo dobrze na tle silnego rywala, ale strata punktów oznacza, że na medal nie ma już szans. Mało tego, nie będzie już w stanie wyprzedzić nawet czwartego Rakowa Częstochowa, bo choć traci do niego 3 punkty, przegrała z nim oba spotkania. Warto jednak pamiętać, że z racji wygrania STS Pucharu Polski przez Górnika, w europejskich pucharach w przyszłym sezonie zagra też piąty zespół PKO BP Ekstraklasy. A tym obecnie jest właśnie ekipa Rafała Góraka. Dogonić ją jednak może jeszcze Zagłębie Lubin (1 punkt mniej) i Legia Warszawa (-3, ale z lepszym bilansem bezpośrednim). GKS musi więc wygrać w Szczecienie z Pogonią, żeby być pewnym powrotu po latach do Europy, choć i przy remisie ma na to spore szanse, bo Miedziowi grają na wyjeździe z walczącą o drugie miejsce Jagą.
W medalowej układance nie można zapominać o Rakowie Częstochowa. Drużyna Dawida Kroczka pewnie pokonała w niedzielę Piasta w Gliwicach 3:1 i jest czwarta, mając tylko punkt mniej niż rywale z Zabrza i Białegostoku. Puchary Medaliki mają już zapewnione, ale na medel też mają wielką ochotę, a w ostatniej kolejce sezonu grają z przedostatnią w tabeli Arką Gdynia u siebie.
Piast Gliwice (nie) spadnie?
Choć do rozegrania pozostała jedna seria spotkań, wydarzyć może się jeszcze bardzo dużo. Podobnie jest na dole tabeli, gdzie Piast broni się przed spadkiem, a gra na wyjeździe z Widzewem. Jeśli przegra spadnie na pewno za plecy Łodzian. Gdyby w tym samym czasie z Termalicą Bruk-Bet w Niecieczy wygrała Lechia Gdańsk, to w zależności od wyniku meczu Cracovii z Koroną Kielce, mógłby spaść i za nią, czyli prosto do strefy spadkowej [ZOBACZ PEŁNĄ TABELĘ ROZGRYWEK].

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.