Pogoń Tczew w dotychczasowych 14 meczach mistrzowskich nie wygrała ani razu. Od początku sezonu zdobyła tylko dwa punkty, dlatego przed meczem z broniącym tytułu GKS-em Katowice skazywana była na pożarcie. Podopieczne Karoliny Koch długo wywiązywały się zresztą na boisku z roli faworytek. Szybko objęły prowadzenie, gdy w 22. minucie po rzucie rożnym dla gości piłkę do siatki skierowała Katerina Vojtkova. Katowiczanki przeważały, stwarzały groźne okazje, ale nie były w stanie podwyższyć prowadzenia. Tymczasem na kwadrans przed końcem swoją szansę wykorzystały gospodynie, a wyrównującego gola zdobyła Julia Drożak.
GKS próbował odpowiedzieć, ale nie był w stanie wrócić na prowadzenie. Ostatecznie więc Pogoń Tczew zanotowała trzeci remis w tym sezonie, a zespół z Katowic... trzeci podział punktów w trzecim kolejnym meczu ligowym. Niestety znacznie ogranicza to szanse klubu z Nowej Bukowej 1 na walkę o ligowe podium, bo do trzeciego w tabeli Górnika Łęczna GIEKSA traci już 11 punktów, choć do rozegrania ma 2 spotkania więcej. Dużo lepiej radzą sobie piłkarki KKS-u Czarnych ANTRANS Sosnowiec, czyli rywala z siedzibą oddaloną o zaledwie 15 kilometrów od GKS-u. Podopieczne Sebastiana Stemplewskiego w weekend rozbiły na wyjeździe Lecha/UAM Poznań 4:0 i prowadzą w Orlen Ekstralidze Kobiet z 5 punktami przewagi nad Pogonią Szczecin.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.