reklama

GKS Katowice stracił prowadzenie w doliczonym czasie. Tylko remis z Widzewem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

GKS Katowice stracił prowadzenie w doliczonym czasie. Tylko remis z Widzewem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaGKS Katowice podzielił się punktami z Widzewem Łódź. Gospodarze prowadzili jeszcze w doliczonym czasie gry, ale wtedy łodzianie wyrównali za sprawą pięknego trafienia Jakuba Łukowskiego z Widzewa. Historia po stronie Widzewa Widzew z GKS-em Katowice spotkali się na poziomie ekstraklasy po raz pierwszy od 2004 roku. W sezonie 2002/2003 dwukrotnie lepsi byli katowiczanie, którzy w Łodzi wygrali 2:1, w rewanżu natomiast padł wynik 2:0.Ogólnie obie ekipy spotykały się ze sobą 56 razy w oficjalnych meczach. 24 razy wygrywał Widzew, tylko 14-krotnie lepsi okazywali się gracze z Katowic.

GKS Katowice podzielił się punktami z Widzewem Łódź. Gospodarze prowadzili jeszcze w doliczonym czasie gry, ale wtedy łodzianie wyrównali za sprawą pięknego trafienia Jakuba Łukowskiego z Widzewa.

Historia po stronie Widzewa

Widzew z GKS-em Katowice spotkali się na poziomie ekstraklasy po raz pierwszy od 2004 roku. W sezonie 2002/2003 dwukrotnie lepsi byli katowiczanie, którzy w Łodzi wygrali 2:1, w rewanżu natomiast padł wynik 2:0.

Ogólnie obie ekipy spotykały się ze sobą 56 razy w oficjalnych meczach. 24 razy wygrywał Widzew, tylko 14-krotnie lepsi okazywali się gracze z Katowic. Oba kluby łączą też nazwiska dwóch świetnych zawodników z przeszłości. Mowa o Marku Koniarku i Jerzym Wijasie [CZYTAJ WIĘCEJ].

GKS Katowice nie utrzymał prowadzenia

W pierwszych minutach Widzew bardzo wysoko podszedł do zawodników gospodarzy, którzy wykorzystywali takie ustawienie Widzewa i rzucali niebezpieczne piłki za plecy obrońców. Tak właśnie katowiczanie stworzyli sobie dwie groźne okazje. Widzew uspokoił w kolejnej fazie meczu sytuację na boisku i to on kontrolował wydarzenia na boisku.

Łodzianie zachowywali bardzo dużą kulturę gry i naprawdę przyjemnie patrzyło się na to, jak łodzianie rozgrywają piłkę. Dobra gra podopiecznych Daniela Myśliwca przełożyła się na bramkę. Piłkę na prawej flance otrzymał Hilary Gong, rozejrzał się i dograł do czyhającego w polu karnym Imada Rondicia. Nigeryjczyk miał trochę szczęścia, bo po jego zagraniu był jeszcze rykoszet, ale znakomicie zachował się przede wszystkim Bośniak, który poszedł do końca na piłkę, uprzedził Kudłę i wpakował futbolówkę do siatki.

Niewiele wskazywało na to, że GKS może odrobić straty w pierwszej połowie. Katowiczanie jednak fantastycznie zareagowali na stratę bramki i jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Najpierw zamieszanie w polu karnym po wrzucie z autu wykorzystał Oskar Repka, a kilka minut później szczęście miał Wasielewski, którego strzał odbił się od Żyry i zmylił Rafała Gikiewicza. Między pierwszym, a drugim golem dla GKS-u piękny strzał oddał Sebastian Kerk, ale kapitalna interwencją popisał się Kudła.

W drugiej połowie gra Widzewa nie wyglądała już tak dobrze. Łodzianie mieli problem z przejęciem inicjatywy. Swoje okazje mimo to mieli Sypek i Shehu. Strzał pierwszego obronił Kudła, a próba Shehu po rzucie rożnym okazała się minimalnie niecelna i wylądowała na górnej siatce. 

GKS Katowice kontrolował spotkanie w drugiej połowie. Widzew miał ogromne problemy z tworzeniem sytuacji, ale kolejny raz w tym sezonie błysnął Jakub Łukowski. Pomocnik po wejściu z ławki nie miał zbyt wiele okazji do pokazania się, ale w doliczonym czasie gry zrobił to, co umie najlepiej. Łukowski pięknie przymierzył zza pola karnego i dał Widzewowi remis. Tuż po wznowieniu gry przez GKS, Widzew miał od razu kolejną sytuację, ale Said Hamulić trafił tylko w boczną siatkę. Wydaje się jednak, że należał się łodzianom rzut rożny. Więcej bramek przy Bukowej nie padło. Widzew podzielił się punktami z GKS-em Katowice.

GKS Katowice 2:2 Widzew Łódź
0:1 - Imad Rondić 13'
1:1 - Oskar Repka 38'
2:1 - Marcin Wasielewski 42'
2:2 - Jakub Łukowski 90+2' 

GKS: Kudła - Kuusk, Jędrych, Klemenz - Wasielewski, Kowalczyk, Repka, Rogala (Czerwiński 81') - Błąd (Marzec 90'), Nowak (Arak 90'), Bergier (Galan 73')

Widzew: Gikiewicz - Kastrati (Krajewski 80'), Żyro, Ibiza, Kozlovsky (Silva 80') - Álvarez, Shehu, Kerk (Łukowski 71') - Sypek (Hamulić 61'), Gong (Cybulski 81'), Rondić

CZYTAJ TAKŻE: Nowy napastnik w GKS-ie Katowice

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo