Najbardziej w trwającym sezonie dał się zapamiętać z meczu ćwierćfinału STS Pucharu Polski przeciwko Widzewowi Łódź. Nie tylko wybronił kilka kluczowych akcji w trwającej 120 minut rywalizacji boiskowej, ale też wykazał się intuicją w konkursie rzutów karnych i obronił strzał Frana Alvareza. Ta interwencja w połączeniu z pudłem Mariusza Fornalczyka dała GKS-owi Katowice awans do półfinału rozgrywek, ale zwróciła też uwagę kibiców i obserwatorów na jej bohatera - Rafała Strączka. Wygląda na to, że miesiąc po wspomnianym meczu z łodzianami 27-letni bramkarz dogadał się w sprawie głośnego transferu.
Były piłkarz między innymi francuskiego Bordeaux ma być bardzo blisko podpisania umowy z Lechem Poznań, mistrzem Polski i aktualnym liderem PKO BP Ekstraklasy. Dawid Dobrasz z serwisu meczyki.pl jest tego niemal pewny. - Wczoraj słyszałem o poważnym zainteresowaniu Lecha Rafałem Strączkiem. Dziś, po opublikowaniu tej informacji, mogę zaryzykować stwierdzenie, że zdziwię się, jeśli nie zostanie on piłkarzem "Kolejorza". Temat jest zaawansowany - powiedział dziennikarz [WIĘCEJ].
Bramkarz GKS-u ma zastąpić Bartosza Mrozka, który chce spróbować swoich sił za granicą. Aktualny kontrakt Strączka wygasa w czerwcu 2026 roku, więc jest do wzięcia za darmo i może już podpisać umowę z nowym klubem. W trwającym sezonie wystąpił w 23 meczach. W 8 z nich zachował czyste konto.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.